Kobieta z wydm, aut. Abe Kobo

Jest to powieść, którą niezwykle trudno sklasyfikować. Recenzje przeważnie podają mroczną i klimatyczną twórczość Franza Kafki, jako punkt odniesienia do "Kobiety z wydm." Być może, nie jestem specjalistą w tym zakresie, jednak mnie, po przeczytaniu niniejszej książki, przyszła na myśl proza mistrza inner space J. G. Ballarda, a zwłaszcza jego kultowe dzieło "Wyspa". Główny bohater "Wyspy", przeciętny, wiodący normalne życie osobnik rozbija się samochodem na wysepce utworzonej z pary krzyżujących się autostrad i zostaje tam uwięziony. Zwyczajna sytuacja potraktowana jako odskocznia do zagłębienia się w psychikę ludzką i jej reakcje w momencie, kiedy owa normalność przekształca się w sytuację z pogranicza absurdu i koszmaru. Dokładnie ten sam model literatury prezentuje sobą "Kobieta z wydm". Krytycy fantastyki zaliczają ją do podgatunku inner space, specjaliści od powieści psychologicznej także uważają, że dzieło Abe Kobo to coś z ich podwórka, podobnie, jak zajmujący się literaturą obyczajową. Jakkolwiek by o tym wyrokować, "Kobieta z wydm" stała się jedną z najsłynniejszych współczesnych powieści japońskich, uznaną za dzieło klasyczne na poziomie światowym.

Sama fabuła tej króciutkiej książki nie jest specjalnie rozbudowana. Głównym bohaterem jest hobbysta - entomolog, poszukujący rzadkich, a jeszcze lepiej, kompletnie nieznanych gatunków owadów. Pewnego dnia, podczas jednej z wypraw nad morze po nowe okazy, trafił do wioski, która stała się jego więzieniem. Schwytany przez tamtejszych chłopów został zmuszony do zamieszkania z samotną kobietą. Sensem istnienia tej wioski był piasek. Otaczające ją wydmy i wiatr powodowały wszechobecność piachu wciskającego się dosłownie wszędzie. Chłopi walczyli z nim dzień po dniu usuwając go z wioski, ale ciągły wiatr i obecność piaszczystych wydm czyniły ich walkę syzyfową pracą. Dzień po dniu to samo, harując nad oczyszczaniem wsi z piachu tylko dlatego, by się dalej nic nie zmieniło. Dla czegóż mieszkańcy wioski nie przeprowadzili się gdzie indziej? Jedyna odpowiedź brzmi: bo po prostu tak ... Uwięziony badacz owadów najpierw próbował ucieczki, ale z czasem jego przywiązanie do kobiety, z którą mieszkał, rosło i przerodziło się w uczucie oraz zaczął doceniać pracę walczących z nieposkromionym żywiołem piasku chłopów. Kiedy więc nadarzyła się nareszcie możliwość powrotu do cywilizacji, postanowił zostać. Mniej więcej jest to cała treść, jednak nie ona jest tu ważna, tylko pytania stawiane przez twórcę książki o istotę wolności oraz potrzebę celowości działań i wynikającej z tej celowości dewaluacji człowieczeństwa. Jest to z jednej strony wręcz podręcznik nauki łamania ludzkiej woli, naginania jej i indoktrynacji perfekcyjnej do tego stopnia, że człowiek w końcu zaczyna odnajdywać szczęście w uwięzieniu, natomiast z drugiej książka o poszukiwaniu własnego "ja", zagubionego gdzieś w rozwiniętej cywilizacji, która zapomniała o sprawach podstawowych.

"Kobieta z wydm" nie daje jednak oczywistych odpowiedzi na te problemy. Stawia pytania, pokazuje sytuację, jednocześnie zmusza do wędrówki w głąb własnej osobowości. Trudno zostać obojętnym na całe szaleństwo i absurd sytuacji, w której znalazł się główny bohater. Wszystkie jego działania przypominają walenie głową w mur, normalność przeciwko bezsensowi, którego nie można przełamać. Najpierw mamy niedowierzanie, potem wściekłość, bunt, rozgoryczenie, wreszcie rezygnację, ostatnią, prawie że udaną, próbę ucieczki, na końcu zaś zobojętnienie, akceptację i jakiś dziwny rodzaj szczęścia odnalezionego w tym "wariatkowie". Szczęście na tyle dużego, że dla niego warto poświęci cywilizację i wszystko, co ze sobą niesie. Jednakże problematyka związana z głównym bohaterem nie jest jedyną poruszoną w książce. Oto mamy mieszkańców wioski, którzy walczą z piaskiem i z tej walki, która niczego nie poprawia w ich życiu, czynią sens i cel swojego istnienia. Ponieważ zaś sami mają problemy w przeciwstawianiu się naturze, więżą od czasu do czasu rozmaitych wędrujących pechowców, którzy niczym ów hobbysta - entomolog odwiedzają przypadkiem wieś. Przy czym robią tak, ponieważ jest to najtańszy sposób powstrzymania piasku. Wolność, także tych mieszkańców wioski, którzy nie akceptują ciągłej mordęgi i pragną się wyprowadzić, jest niczym, wobec celu, który sobie wyznaczyli. Najważniejsze, naturalne, według nas, prawa człowieka, stanowią drobiazg, jeżeli porównać je z determinacją wieśniaków, pragnących żyć stałym trybem, niezmiennym od dawna.

Książka Abe Kobo to pozycja wnikliwa i wręcz wymuszająca myślenie. Naprawdę trudno zapomnieć postać niemal zupełnie bezwolnej kobiety, która już dawno stwierdziła, że wolność jest iluzją niepotrafiącą zapewnić szczęścia. Albo głównego bohatera, który walcząc o zachowanie jakiś podstaw normalności ciągle upada, w końcu zaś poddaje się "praniu mózgu" zmieniając całkowicie swoje podejście do wolności i sensu życia. Czy też starca z wioski, który z przerażającym cynizmem wyjaśnia bohaterowi filozofię mieszkańców wioski. Wszystkim polecam ta pięknie napisaną, chociaż dość trudną, przynajmniej dla mnie, powieść.

Abe Kobo
Państwowy Instytut Wydawniczy 1968
 

Autor: Kelly
Data dodania artykułu: 21.10.2005
Data modyfikacji artykułu: 01.10.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij