Kioto - Ryoanji

Wzgórze Kinugasa miało szczęście do pięknych obiektów. Jedna jego strona to Złoty Pawilon, druga to Ryoanji. Nie wiadomo, który obiekt jest słynniejszy. Wszakże łączy je, oprócz sławy, jeszcze jedno: mimo, że są częścią większych kompleksów, przytłoczyły sobą inne obiekty. Złoty Pawilon opisałem szczegółowiej w tekście Kinkakuji, natomiast tutaj chciałbym kilka słów poświęcić najsławniejszemu kamiennemu ogrodowi Japonii. Jego pozycja nr 1 jest tak niekwestionowana, ze jeżeli powie się Japończykowi słowo "sekitei", które określa ten typ ogrodów, nie dodając innych wyjaśnień, oznaczać to będzie dla niego właśnie Ryoanji.

ryoanji1.jpg
Wejście do świątyni Ryoanji
Zdjęcie z http://www.orientalarchitecture.com/kyoto/kinkakujiindex.htm

Ryoanji to spory teren świątynny, łącznie z ogrodem krajobrazowym, stawem i urządzeniami do rekreacji, najważniejszy jest jednak ogród kamienny, który można oglądać jedynie z galeryjki świątynnej, natomiast z pozostałych stron otacza go mur. Ogród wielkości mniej więcej 23 x 9 metrów to piasek i kamienie ułożone w następujących pięciu grupach: pięć, dwa razy po trzy i dwa razy po dwa. Przy jego projektowaniu wykorzystano kilka sztuczek optycznych. Między innymi, nie ma takiego miejsca na galerii, z którego widać byłoby wszystkie kamienie. Ponadto, jeżeli stanie się tak, ze grupy się pokrywają, wydaje się, ze mamy do czynienia tylko z trzema skupiskami kamieni: po siedem, pięć i trzy. Owalne obwódki wokół kamieni są wykonane niezwykle dokładnie z wielka prostotą. Jedynym elementem kolorystycznym są mchy, które porastają kamienie. Wykorzystano tu także zjawisko fałszywej perspektywy, która polega na tym, ze ogród nie ma kształtu prostokąta. Jest trapezem, co przy oglądaniu sprawia wrażenie większej rozciągłości.

Świątynia ma bardzo bogatą historię, natomiast jest duży problem z ogrodem. Nie wiadomo, kto go stworzył. Początek świątyni datujemy na 983 rok i fundację Fujiwary Saneyoshiego. Zniszczone obiekty podczas wojny Onin odżyły za sprawą dwóch potężnych członków rodziny Hosokawa. Hosokawa Katsumoto, nabył te tereny, które zostały przekazane po jego śmierci w 1473 roku zostały przekazane mnichom buddyzmu zen, natomiast syn Katsumoto, Hosokawa Masamoto, pomógł sfinansować odbudowę po kolejnym pożarze w 1488 roku. Tradycja przypisuje samą konstrukcję ogrodu słynnemu mistrzowi sztuki Somai (1480?-1525), którego obrazy dalej znajdują się w świątyni Ryoanji. Jednakże właśnie na tych obrazach przedstawiających świątynię w ogóle nie widać ogrodu, budynki natomiast wyglądają inaczej.

ryoanji2.jpg
Kamienny ogród Ryoanji
Zdjęcie z http://www.orientalarchitecture.com/kyoto/kinkakujiindex.htm

Spośród innych, wymieniani są także wspomniany wyżej Hosokawa Masamoto oraz inny wybitny projektant ogrodów Hannyabo Munehiro. Jednakże tak naprawdę nie posiadamy pewnych informacji. Jeden z głazów krył wyryte dwa imiona Kotaro i Hikojiro, które należały do sensui kawaramono, czyli ogrodników znad brzegu rzeki. Być może wiec ogród zawdzięcza Japonia nieznanym twórcom, ogrodnikom wykonującym pracę na zlecenia mnichów. Natomiast pewne jest, że pierwsza wzmianka o ogrodzie pojawia się w połowie XVII wieku, gdzie wspomniany jest jako "tora-no ko watashi", czyli "przeprowadzanie tygrysiątek, przez wodę", bowiem tak interpretowano układ Ryoanji. Z XVII-ego wieku pochodzi drzeworyt Hary Zeiko "Opadające kwiaty wiśni nad ogrodem tora-no ko watashi oglądane przez dostojnego pana Hideyoshiego". Pasuje on rzeczywiście do obecnego wyglądu ogrodu, poza drzewami wiśni.

Później wielokrotnie przebudowywano świątynię, chociażby po wielkich pożarach w 1789 i 1797 roku. Teraz zaś Ryoanji cieszy oko odwiedzających ten przybytek prostotą i wysmakowana estetyką.

Autor: Kelly
Data dodania artykułu: 10.06.2006
Data modyfikacji artykułu: 14.02.2016
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij