Hamamatsu

Dzisiaj chciałbym opisać niewielki zamek i jego okolice. Samo miasto jest nowoczesne, z tego, co pamiętam zabudowa jego była raczej niska, tylko kilka wieżowców, ale za to faktycznie wysokich. Określenie budynki "niskie" dotyczy domów, do 10-ciu pięter. Sam zamek jest położony na wzgórzu porośniętym drzewami i otoczonym parkiem. Będąc tam na początku listopada mogłem podziwiać cudowną grę kolorów zmieniających barwę liści.

jk75.jpg
Zbroja samuraja

Pogoda wymarzona, ostro świecące słońce, ale za to bardzo silny wiatr. Nasz hotel był niedaleko od zamku i tam skierowałem swoje pierwsze kroki. Piękny park, alejki obrzeżone niskimi bambusowymi płotkami. Na wysoko strzyżonych trawnikach spało wielu bezdomnych. W 2002 r. był to dość powszedni widok.Do podnóży zamku prowadziła szeroka droga, na której swobodnie mogły się kiedyś minąć lektyki, lub konie. Nie jest to wielka budowla w stylu Nagoyi, Osaki, czy Matsumoto, raczej zbliżona wielkością do europejskich siedzib rycerskich epoki średniowiecza.

jk76.jpg
Zamkowa świątynia

Przez pewien czas właścicielem Hamamatsu buł sam Yeasu Tokugawa. Kamienna podstawa jest jednocześnie murem obronnym, w którym pobudowano drewnianą bramę, oczywiście potężną, będącą jedynym wejściem do forteczki. Na niewielkim dziedzińcu znajduje się ogród, miejsce po zabudowaniach gospodarczych, oraz maleńka świątynia. Do zamku właściwego prowadzą szerokie schody. We wnętrzu jest małe muzeum poświęcone historii zamku i okolicy.

jk77.jpg
Główne wejście

Ciekawostką jest zachowana w kamiennej podstawie, tradycyjna łaźnia japońska z drewnianymi wannami, wiaderkami i czerpakami do wody oraz piec do jej podgrzewania. Zwiedzania nie ma wiele, więc po około półgodzinnym pobycie opuszczaliśmy wnętrza. Panoramy też nie udało się zobaczyć z powodu drzew porastających szczyt wzgórza.

Przy hotelu rosły wysokie na półtora metra sosny japońskie. Mieliśmy okazję podziwiać precyzję i pracowitość miejscowych ogrodników, którzy modelowali i przystrzygali drzewka. Praktycznie, trzem ludziom praca przy jednej sosence zajmowała parę godzin. No do tego trzeba faktycznie mieć japońską cierpliwość.

jk78.jpg
Zamek od przeciwnej strony

W hotelu mieliśmy tragicznie-śmieszną przygodę. Oczywiście okno w pokoju zamknięte na amen, ale obok informacja, że jak chcemy je otworzyć to proszę zgłosić to w recepcji. Oczywiście tak zrobiliśmy, wpadła ekipa czterech fachowców i już mieliśmy świeże powietrze. Wiatr się coraz bardziej wzmagał przechodząc w sztormowy, a my zwiedzaliśmy miasto. Idąc korytarzem w hotelu słyszeliśmy już głośne stuknięcia.

jk79.jpg  jk80.jpg
Park u podnóży zamku

Okazało się, że nasze okienko wisiało na jednym zawiasie i tłukło framugę jak oszalałe. Na wysokości 20-tego piętra widoki były piękne, ale wiatr dużo silniejszy, jak na dole. Kolega tym razem trafił na bardziej tępą osobę w recepcji i nie mógł się dogadać. Skończyło się na tym, że ja trzymałem okno, aby nie odleciało, kolega galopem ściągał ekipę do zamknięcia otworu okiennego. W końcu sukces, wpadło ich trzech, jak zobaczyli, co się dzieje wezwali pomoc i w sumie pięciu fachowców zamknęło okno, a nam się skończyło świeże powietrze, zresztą chwilowo mieliśmy jego dość.

Autor: Jacek Kicman
Data dodania artykułu: 30.09.2006
Data modyfikacji artykułu: 28.02.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij