Zen

W okresie Kamakura (1185-1333) buddyzm znów przeżywa swój rozkwit. Powstają nowe sekty: jodo, zen i nichiren. Wszystkie one wyrosły z tradycji tendai czyli chińskiej formy buddyzmu mahajana. "Buddyzm głosił drogę zbawienia przez wiarę w miłosierdzie buddy Amidy, zen wybrał drogę medytacji, a nichiren skoncentrował swoją uwagę na szukaniu drogi do prawdy objawionej w Sutrze Lotosu." W wiekach XII i XIII cieszył się on największym poparciem kół rządzących. Feudalna Japonia oparła wiele dziedzin życia na naukach tej sekty. Jest on często utożsamiany z najbardziej japońskimi odmianami buddyzmu. Jednak nie rozwinął się jedynie w Kraju Wschodzącego Słońca.

Ogromny masyw Himalajów nie powstrzymał mnichów buddyjskim przed podróżami do innych krajów Azji. Duża rola w rozpowszechnianiu buddyzmu przypada także cesarzowi Asioce. Początkowo nowa religia została zaadoptowana w Chinach, lecz w pierwszych latach nie odegrała istotnej roli w państwie. Wówczas najważniejszymi religiami były konfucjanizm i taoizm. Dopiero gry upadły dynastie Wschodnich Han, buddyzm zaczął rozpowszechniać się wśród narodu chińskiego. Wnikał tak głęboko w niektóre sfery życia społecznego, że część naukowców porównuje go do chrześcijaństwa w średniowiecznej Europie. W Chinach najpopularniejszą odmianą buddyzmu była mahajana, co nie dziwi gdyż Chinom najbliżej było do Indii północnych, w których dominował ten kierunek. Jedną z głównych szkół stała się Cz'an znana lepiej pod nazwą zen. Nauki tego odłamu dobrze zasymilowały się w rodzimymi wierzeniami Chińczyków, stąd duża popularność buddyzmu zen. Za założyciela zen uważa się mnicha Bodai Daruma, o którym zachowały się jedynie legendy. Podobno przybył on do Japonii z Chin. Usunął się do jednego z klasztorów, gdzie spędził dziewięć lat w siedzącej medytacji. Z powodu zbyt długiego siedzenia z podkulonymi nogami amputowano mu nogi. Na obrazach i rycinach przedstawia się go jako siedzącego mnicha, owiniętego płaszczem.

Jednocześnie ten odłam buddyzmu jest znany najlepiej w kulturze Zachodu. Dzieje się tak, ponieważ jest on jednoznacznie kojarzony z Japonią - miejscem swego powstania i rozkwitu. Okazuję się, że w rzeczywistości nie ma on na Wyspach Japońskich tylu zwolenników co inne odmiany, bowiem jego wyznawcami jest zaledwie kilka procent Japończyków. Być może przemawia on najmocniej do zachodniej wrażliwości dzięki swej "artystycznej" stronie. Silnymi cechami są też bezpośredniość i humor zen, które oczarowują kultury zmęczone religijnymi zawiłościami. Japończycy traktują zen m. in. jako formę rozmowy o najwyższym oświeceniu. Wywarł on dużą rolę w kształtowaniu się japońskiej kultury i etyki. Został przejęty przez samurajów - klasę wojowników zajmujących się sztukami walki ale także sztuką w szerszym znaczeniu. Zen był natchnieniem dla pisarzy poezji haiku, dla architektów tworzących ogrody czy zamki, dla mistrzów parzenia herbaty. Pewne elementy tej religii można odnaleźć w jednej z tradycyjnych form teatralnych jaką jest teatr No. Jednocześnie nie można powiedzieć, że zen obejmuje wszystkie inne formy buddyzmu i jest jakby przeniesieniem obcych wzorców na grunt Japoński. Religia ta stała się autonomiczna i często wyjątkowa w swych założeniach.

W Japonii buddyzm zen znany jest od VII wieku, ale dopiero w XII wieku przeżywa swój rozkwit. Ważną rolę w tym rozwoju odegrali dwaj mnisi Eisai (1141-1215) oraz Dogen (1200-1253). Wyruszyli oni do Chin, by po pewnym czasie wrócić z przeświadczeniem, iż buddyzm zen jest najsłuszniejszą drogą do poznania nauki samego Buddy. Podobnie jak w Chinach tak i w Japonii buddyzm ten wchłonął inne, rodzime wierzenia i elementy kultury. Nie utracił jednak trzonu swej nauki stając się przykładem uniwersalnych zasad filozofii i religii Wschodu.

Zen oznacza przede wszystkim medytację i praktykę. Jego cechą charakterystyczną jest brak przywiązania do jakiegokolwiek świętego pisma. Koncentruje swą uwagę na przejawach życia, odrzucając naukę budowaną na analizie pojęć. Za najważniejsze można uznać trzy prawdy, które stanowią osnowę buddyzmu zen. Jedna z nich zwana jest zasadą jedności. Mówi ona, że wszystko i wszyscy jest Buddą, wszystko jest nirwaną, wszystko jest niejaźnią. Każdy może być Buddą, osiągając wewnętrzną doskonałość. Tę prawdę zakrywa natura ludzka. Jednak każdemu przypisana jest właściwa droga od urodzenia. Człowiek nie zauważa tego faktu, gdyż widzi swój świat jako dualizm: po jednej stronie stoję ja, po drugiej jest świat. Wyjściem z tego fałszywego oglądu jest powrót do "pierwotnego umysłu" lub "umysłu początkującego", który zawiera w sobie wszystko i nie zawiera w sobie myśli, gdyż przekracza wszelką myśl. Wszystko co poświęcone jest "ja" odwraca nasz ogląd i ogranicza umysł. Pierwotny umysł jest przed myśleniem. Po myśleniu są przeciwieństwa. Przed myśleniem nie pojawiają się przeciwieństwa, bo obecny jest tam absolut. Odcinając całe myślenie jednoczymy się ze światem.

Pustka jest w buddyzmie substratem istnienia. Wszystkie rzeczy ożywione jak i nieożywione są źródłem świadomości. Intelekt i świadomość prowadzą do uznania dualizmu, a to przybliża niebezpieczeństwo unicestwienie samego siebie. Pustka jest wytłumaczeniem dla nieistnienia "ja" i świadomości. Pojęcie pustki oznacza w buddyzmie brak pewnej stałej cechy lub też jaźni. Z pustki wszystko się wyłania i do pustki wszystko wraca. Pustka i forma istnienie przenikają się wzajemnie. Pustka jest potencją, z której może wyłonić się wszystko inne. Jest to więc jakby praźródło wszystkiego i koniec wszystkiego. Wszystko co odnosi się do kołowrotu zdarzeń i zmian musi być nietrwałe i ulotne. To co powstało kiedyś musi ulec rozpadowi. Nie ma trwałej tożsamości a zatem nie ma też jaźni; wszystko jest niejaźnią. Kresem drogi jest wygaśnięcie pragnień, których zaspokojenie i tak nie może być zaspokojone, gdyż wszystko jest nietrwałe. Tak więc kresem drogi jest nirwana - miejsce do którego dotarł Budda. W zen umysł powinien zostać tak wyćwiczony dzięki wglądowi w swoją naturę. Nie można tu skupić się nad samym znaczeniem pojęć, lecz na wewnętrznej praktyce i ćwiczeniu ducha. Należy jak najbardziej bezpośrednio wniknąć w siebie samego i rozpoznać naturalne wnętrze, bez uciekania się do tego, co zewnętrzne. To prowadzi do odrzucenia autorytetu. Nie ma takiej księgi, która mogłaby zastąpić własną praktykę. Nie ma mędrca, który wyjaśniłby lepiej kim jestem niż tłumaczy to moje wnętrze.

Koncentracja prowadzi do siły zwanej jioriki. Wówczas umysł osiąga należyte zjednoczenie i skupie się na jednym punkcie. To prowadzi do odrzucenia namiętności i otoczenia. W ten sposób uzyskuje się także wolność i opanowanie w każdej sytuacji. Celem buddyzmu zen jest także osiągnięcie satori czyli wglądu w prawdziwą naturę wszechświata. W stanie tym umysł objawia swoje wszystkie tajemnice. Aby jednak to osiągnąć potrzebna jest stałe ćwiczenie się. Niektórzy kaznodzieje uważali, że osiągnięcie satori możliwe jest dzięki pracy. Doskonałość artystyczna to cel, do którego powinno doprowadzić się każdy rodzaj pracy. Satori może narodzić się także z głębokiej kontemplacji piękna przyrody. Praktyka zen obejmuje ćwiczenie koanu i zazen. To drugie pojęcie oznacza siedzenie w pozycji ze skrzyżowanymi nogami oraz głęboką kontemplację. Ćwiczenie to ma swój rodowód w Indiach, lecz zostało przejęte przez wiele innych krajów, w których istotną rolę odgrywa buddyzm. Zazen to metoda duchowej dyscypliny, nabierająca prawdziwej mocy dopiero z koanem.

Buddyzm wyznacza relację człowieka do bóstwa, ale zawiera też w sobie szereg nakazów i zakazów egzystencjalnych. Ważnym staje się związek między w rzeczywistością bezinteresowną lub w nicością a autentyczną moralną aktywnością. Moralny charakter czynu związany jest z intencją, która mu przyświeca. Na gruncie buddyzmu nie tylko sam efekt jest istotny, ale raczej wiara w słuszność swego postępowania. "Przyjmuje się, że czyny powodowane przez wolę dobrych intencji, przez cnotę powszechnego porządku, który tworzy rzeczywistość, prowadzą do dobrych i przyjemnych rezultatów dla jednostki i społeczeństwa, tworzą bowiem harmonię społeczną." Dobra intencja prowadzić musi do dobrego skutku. Etyka buddyzmu opiera się także na pielęgnowaniu w swym życiu szlachetnych cech i zachowań a zwalczaniu słabości i nałogów. Podobnie jak w chrześcijaństwie i tu powstały "przykazania", których jest pięć:

1. Nie pozbawiaj nikogo życia
2. Nie kradnij
3. Nie mów fałszywie
4. Nie prowadź się źle seksualnie
5. Nie używaj napojów odurzających

Owe wskazówki podał sam Budda, mając na uwadze dobro społeczeństwa. Każdy buddysta zobowiązuje się do przestrzegania owych nakazów moralnego życia. W feudalnej Japonii najsurowiej karane było nie przestrzeganie drugiej zasady. Być może przyczyną takiego stanu było godzenie w podstawę ówczesnego społeczeństwa jakim była lojalność wobec pana. Łamanie pierwszej zasady było dopuszczalne jedynie dla wybranych - dla warstwy samurajów, którzy nie musieli mieć niczyjej zgody, aby pozbawić życia swego sługę z niższej warstwy społecznej, osoby nie zachowującej należytego szacunku lub każdego, kto należał do najniższej biedoty (żebracy, tułacze itd.) Według nauki Buddy człowiek wchodzi na ziemi w przyszłą lepszą postać lub spada w gorszą, w zależności o d swoich zasług i win. Mnisi i mniszki muszą przestrzegać oprócz tego pięciu innych zasad:

6. Nie spożywaj posiłków po południu
7. Nie tańcz i nie śpiewaj
8. Nie używaj osobistych ozdób
9. Używaj wysokich siedzeń i łóż
10. Nie używaj złota i srebra

Mnisi powinni odżegnać się od wszystkich ziemskich rzeczy. W skład ich majątku powinna wchodzić miseczka żebracza, trzy szaty, pas, brzytwa i igła. Ich życie powinno być nie tylko ciągłą wędrówka duchową lecz także dosłowną podróżą tak jak czynił Budda. Nie mogli posiadać pieniędzy ani zarabiać na życie. Utrzymania zapewnić im powinno żebracze życie i ofiarność ludzi świeckich. Mimo to klasztory buddyjskie stały się także liczącą się siłą polityczną i militarną. Kraje, w których dominujący był buddyzm mahajany (Chiny i Japonia) znane są z bogactwa swych klasztorów. W historii Japonii znana jest postać mnicha-wojownika (yamabushi), który wzbudzał lęk swymi umiejętnościami posługiwania się różnego rodzaju bronią lub walką wręcz. Jego usługi były chętnie wykorzystywane przez panów feudalnych lub władze buddyjskie, które nierzadko uczestniczyły w życiu politycznym kraju. "Z czasem pojawiła się w Japonii przebogata mnogość różnych sekt buddyjskich, mających często militarny lub paramilitarny charakter. Większość z nich stawała się powoli wielkimi właścicielami ziemskimi, podobnie jak było w przypadku kościoła katolickiego w europejskim średniowieczu. Ich przywódcy zawsze przejawiali aktywny udział w życiu politycznym, biorąc udział we wszelkiego rodzaju intrygach, konfliktach i wreszcie świętych wojnach prowadzonych w imię Buddy." Pierwowzorami tej niebezpiecznej kasty byli często asceci, pustelnicy. Niektóre klasztory buddyjskie zdobyły ogromną władzę i posiadały znaczne terytoria, z tego też powodu były zagrożeniem dla cywilnych władców Japonii. W historii tego kraju znanych jest wiele wojen toczonych między administracją państwową a potężnymi ośrodkami buddyjskimi. Dopiero Oda Nobunaga i jego następca Toyotomi Hideyoshi rozprawili się z tą znaczącą siłą przelewając krew mnichów i ich zwolenników. Jedno jest pewne - postać mnicha była ważnym elementem społeczeństwa feudalnego i często budziła respekt wykraczający poza szacunek związany z pełnieniem religijnej roli.

W Japonii istnieją dwie dominujące szkoły zen. Obydwie wywodzą się od mnichów, którzy byli uczniami twórcy zen Bodhidharmy. Założony przez mnicha Eisaia (1141-1215) rinzai zen jest najlepiej znany z uwagi na wykorzystanie koanu. Koan jest zagadką pozornie bez odpowiedzi wykorzystywaną do ćwiczenia umysłu prowadzącego do oświecenia (satori). Koany oderwane od zen wydają się bezużyteczne lub śmieszne, jednak odgrywają one ważną rolę w praktyce zen. Jednym z nich jest rozważanie dźwięku powstałego podczas klaśnięcia w dłonie. Czym staję się wówczas klaśnięcie jednej ręki? To problem, który każdy uczeń zen musi rozwiązać samodzielnie. Na owej kontemplacji koanu można spędzić wiele lat lub krótką chwilę. Po zadowalającej odpowiedzi dla mistrza uczniowi zadaje się kolejny koan. Powiada się, iż rozwiązanie koanu stanowi duży krok w pracy nad umysłem. Koan to narzędzie prowadzące do oświecenia. Jest jedynie ćwiczeniem. Treść innego koanu brzmi: "ponieważ nie istnieje brama, przyjdź i powiedz mi, jak ją przekroczyć." Drugą szkołą zen jest soto zen założona przez mistrza Dogena (1200-1253). Nauczyciel kładł nacisk na proste życie, które było właściwe nie tylko dla mnichów, ale i dla ludzi świeckich. Dogen nauczał formy medytacji zwanej zazen (siedząca medytacja). Jedną z zasadniczych różnic jest fakt, iż do oświecenia dochodzi się stopniowo a nie nagle jak w rinzai. Filozoficzne prace Dogena stanowią osnowę myśli zen. Soto zen odnosi się z szacunkiem do sutr i chwali przykładne życie Buddy. Kładzie większy nacisk na samokontrolę co sprawia, że jest to mocniej filozoficzna i artystyczna odmiana zen niż wspomniana wyżej szkoła rinzen.

W historii Japonii żaden inny kult religijny nie spotkał się z taką życzliwością władz jak zen. Eisai i Dogen cieszyli się nieustającym poparciem klasy rządzącej, otrzymując najwyższe miejsca w hierarchii kościelnej. W niektórych miastach wznoszono świątynie ze środków rządowych. Stanowiąca oparcie dla rządu warstwa wojowników bardzo szybko zainteresowała się naukami rinzen i soto. Zen kultywował znane i szanowane przez samurajów cnoty: dążenie do doskonałości, męstwo, wytrwałość. Powszechnie akceptowane było też stosowanie przemocy i surowej dyscypliny przez patriarchów. Uczniowie często byli traktowani okrutnie przez swych przełożonych. Pod tym względem wspólnota kościelna i hierarchia związana z zależnością feudalną były do siebie bardzo zbliżone. Idea przemocy przenikająca światopogląd wojowników i ich panów uzyskała uzasadnienie na gruncie etyki.

Nauka zen była elementem kształtującym japoński feudalizm. Wywarła też ogromny wpływ na rozwój sztuki, sprzyjając rozwojowi niezwykle subtelnych form artystycznych: malarstwa, teatru, poezji, ceremonii herbacianej oraz sztuk przestrzennych w szczególności budowania ogrodów. Z zen garściami czerpały również sztuki walki, będące przecież formą spędzania czasu i doskonalenia się warstwy samurajów.

Autor: Hatamoto
Data dodania artykułu: 01.03.2006
Data modyfikacji artykułu: 14.02.2016
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij