Wojownicy cienia - ninja

Każdy słyszał o wojownikach ninja (inaczej: shinobi). Na podstawie legend, które powstały dookoła nich napisano wiele książek (jak chociażby trylogię "Opowieści klanu Otori" Lian Hearn z nowszych dzieł), powstały liczne serie anime (np.: "Naruto"). Ninja są jednym ze znaków rozpoznawczych Japonii, razem z samurajami i geishami. Ale wbrew temu, co się sądzi, o ninja wiadomo dość mało - większość to legendy i mity.

Zanim przejdę do omawiania początków ninja, muszę zwrócić uwagę na imperium, z którego Japonia wyrosła. Gdyby nie Chiny, Kraj Kwitnącej Wiśni nie byłby tym, czym jest teraz i czym był na przestrzeni wieków. Podobnie korzeni ninja i ninjutsu należy szukać właśnie w Kraju Środka. Czas, o którym mówię to okres pomiędzy rokiem 500 a 600 n.e., wersje są różne. W tym czasie zaczęły docierać informacje, że w puszczach na północy kraju zaczęły panoszyć się grupy bandytów, zbiegłych przestępców i rozbójników, których z czasem zaczęto określać po prostu jako lin kui (leśne demony). Żyli oni w lasach, natura dawała im wszystko, czego mogli potrzebować. Zrozumieli ją i potrafili wykorzystać.

745.jpg

Ponieważ za czasów dynastii Su (589-618 n.e.) duchowni nie cieszyli się zbyt wysokim poważaniem, a wręcz byli prześladowani. Wkrótce więc by ocalić życie musieli schronić się gdzieś poza miastami, w niedostępnych jaskiniach, lasach itp. Tam poświęcali się ćwiczeniom umysłu i ciała, stając się doskonałymi wojownikami i, w pewnym sensie, szamanami. Oczywiście ich celem nie było wykorzystywanie swoich zdolności przeciw ludziom, ale uprawianie sztuki dla samej sztuki. Wkrótce musieli uciec z kraju i w ten sposób w starożytnej Japonii pojawili się przodkowie ninja.

Bezsprzecznie jednak ninja już pod tą właśnie nazwą po raz pierwszy pojawili się około dwunastego wieku, jako zorganizowane grupy doskonałych wojowników. Dwoma prowincjami, które słynęły z klanów ninja były Koga i Iga. Okresem największej świetności był tak zwany "złoty wiek ninjutsu" - okres Kamakura (1192-1333). Rzeczywiście ten dość burzliwy okres idealnie sprzyjał rozwojowi tej sztuki walki i pozwolił rozprzestrzenić się wojownikom cienia. Nieustannie walczący ze sobą daimyo (jap. "wielkie, wspaniałe imię": japońscy bogaci właściciele ziemscy) co i raz potrzebowali skorzystać z usług któregoś z klanu by szybko, cicho i, co ważniejsze, skutecznie pozbyć się jakiegoś rywala czy po prostu kogoś niepotrzebnego. Nienawidzący się cesarz i shogun z oczywistych przyczyn chcieli znać posunięcia tego drugiego.

Ninja pod osłoną nocy stawali się coraz potężniejsi i coraz bardziej wpływowi. Jednak wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. W XVI wieku shogunem został Oda Nobunaga i to był początek końca ninja. Mając za sobą silnych sojuszników Oda przeniósł się do stolicy i ogłosił władcą. Od samego początku nie krył nienawiści do buddystów i w 1571 dopuścił się masakry na górze Hiei, gdzie jego ludzie dokonali rzezi ponad stu tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci. Przez pięć lat nowy shogun niszczył wszystko, co w jakikolwiek sposób było związane z buddyzmem, wzrastał też jego lęk przed czarnymi wojownikami, którzy wyrośli na zbuntowanych, zbiegłych mnichach. Dwa lata później, w 1581, Oda Nobunaga poprowadził 46 000 armię samurajów. Całe klany zostały zmiecione z powierzchni ziemi, a uciec się udało jedynie niewielu. Chociaż ocalali zaczęli na nowo szkolić kolejne pokolenia ninja, nigdy już nie miał powrócić złoty wiek ninjutsu.

746.jpg

Po krótce przybliżyłam historię tajemniczych wojowników. Teraz chciałam powiedzieć coś niecoś o nich samych. Kilka razy użyłam zwrotów "czarni wojownicy" czy też "wojownicy cienia", rzeczywiście te zwroty są z nimi kojarzone. Dlaczego? Wszystkie źródła, nawet jeżeli podają sprzeczne informacje na temat pochodzenia czy niektórych dat, zgadzają się w jednym: ninja posiedli tak wysoki stopień znajomości sztuk walki, znajomości własnego ciała i w takim stopniu potrafili wykorzystać siły natury, że u zwykłych śmiertelników musieli wzbudzać podszyty strachem szacunek. Stąd tylko krok do niestworzonych historii o wojownikach, którzy potrafią znikać, latać, miotać błyskawice etc. i o tym, że ich żywiołem jakoby ma być ciemność, mrok. Bo czerń od zawsze kojarzy się ludziom z tajemnicą, strachem.

Do świadomości świata ninja przeszedł jako ubrany na czarno mężczyzna (chociaż według angielskiej wikipedii ninja mogły być też kobiety, które na przykład wyciągały informacje wykorzystując swoje wdzięki) rzucający shurikeny - ostre gwiazdki - i bezszelestnie się poruszający. Tym czasem prawie na pewno nie ograniczano się do czerni. Wspomniałam już o tym, że ninja potrafili doskonale wykorzystać to, co oferowała im natura. Byli też uważnymi obserwatorami. Nie mogli nie zauważyć, że czarny strój najlepiej sprawdza się w nocy, kiedy trzeba stać się niewidocznym na tle nocnego nieba, ale zimą, na śniegu, ten sam efekt może zagwarantować ubiór w kolorze białym, podczas gdy jesienią, na tle opadających liści, najlepszy jest brąz etc.

O broni ninja można by mówić bez końca. Niżej opiszę kilka najbardziej charakterystycznych. Co dla nich jest wspólne, skoro różnią się praktycznie wszystkim? Ninja musieli być wszechstronni i niezwykle inteligentni. Zwracali uwagę na to, jak można najlepiej wykorzystać to, co ich otacza, ale też jak nadać broni więcej niż jedno zastosowań. Trzeba pamiętać, że czasami ich misje wymagały długiej podróży, więc musieli zabrać kilka(naście) rodzajów broni i pozostawić wolne ręce. Dlatego na przykład miecz - ninjaken lub shinobi no katana ("japoński miecz" lub "miecz ninja") - z wyglądu przypominający nieco krótki wakisashi, dzięki czemu można było przypiąć go na plecach, miał pochwę o około siedem centymetrów dłuższą od klingi. W niej wojownik mógł ukryć truciznę, niewielkie kolce idealne do rozrzucenia na ziemi, albo w razie konieczności wykorzystać jako rurę do oddychania pod wodą.

747.jpg

Jednym z moich ulubionych broni jest shuko. Było to coś w rodzaju rękawicy z przymocowanymi kilkoma zakrzywionymi "pazurami". Dzięki nim ninja mógł się wspinać po ścianie, zahaczając nimi o niewielkie nawet wgłębienia. Z drugiej strony uciekając pazury mogły służyć jako doskonała broń. Ninja używał ich jak pazurów (niczym Wolverine z X-men i nie zdziwiłabym się, gdyby jego moc była właśnie na tym wzorowana). Bronią, która jest chyba najlepiej rozpoznawana to shurikeny, pociski do rzucania. Chciałoby się dodać "w kształcie gwiazdki", ale trzeba pamiętać, że kształty były różne, choć ten jeden chyba była rzeczywiście najczęstszy. Poza tym można było spotkać shurikeny w kształcie swastyk (przed symbolem nazizmu, swastyka była znakiem całości, siły, potęgi itp.). O czym też warto wspomnieć, niektóre klany specjalizowały się w jednej określonej broni. Używały innych, ale posługiwanie się i zastosowania tej jednej wybranej doprowadzały do perfekcji i było to niejako ich "znakiem firmowym". Oprócz tego w użyciu były kusze, noże, zatrute kolce, wszelkiego rodzaju trucizny i wiele innych.

Ninja od zawsze fascynowali ludzi, pojawili się w niezliczonej liczbie dzieł i w najróżniejszych postaciach, z najdziwniejszymi nawet zdolnościami. Jednak kim byli naprawdę i co naprawdę potrafili trudno powiedzieć. Ich sekrety przekazywane były z pokolenia na pokolenie i niektórych szczegółów nigdy nie poznamy. Jednak nie należy z tego powodu rezygnować, jeżeli ninja was fascynują. Zainteresowanym polecam angielską wikipedię i http://www.secretdojo.prv.pl (podstrona: ninja).

Autor: Aga Waszkiewicz
Data dodania artykułu: 20.10.2007
Data modyfikacji artykułu: 14.02.2016
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij