Soul Eater

W Japonii seria ukazuje się dopiero od 07.04.2008 i co tydzień pojawia się nowy odcinek. W Polsce można ją zobaczyć jak na razie tylko na stronach internetowych (polecam http://souleater.wbijam.pl/). Ciężko jest dać recenzję do tak świeżej serii. Podejmę się tego wyzwania.

"Ośrodek Szkolenia Mistrzów Broni Shinigami" (w skrócie Shibusen) ma na celu ochronę świata przed złem, a przede wszystkim ma nie dopuścić do odrodzenia Kishina - najgorszego zła, jakie kiedykolwiek chodziło po Ziemi. Studenci tejże szkoły dobierają się w pary - człowiek wybiera sobie oręż, czyli innego ucznia, który potrafi zamienić się w broń. Muszą razem zdobyć 100 tzw. "jaj Kishina" (są to dusze przesiąknięte złem). Nagrodą za to jest uczynienie z oręża Kosy Śmierci- broni dyrektora ośrodka, Shinigami-sama. Warunkiem jednak jest, że ostatnia dusza musi KONIECZNIE należeć do Wiedźmy.

806.jpg

Utwór opowiada o trójce Mistrzów Broni i ich orężu, których poznajemy każdego z osobna w jednym z trzech prologów. Są to Maka Alban - córka Kosy Śmierci i jej partner Soul Eater, Black Star i Ostrze Demona Cieni - Tsubaki, oraz syn Shinigami-sama Death the Kid (Dziecko Śmierci) i bliźniacze pistolety Lizz i Patty Thompson. W pierwszym prologu poznajemy Makę i Soul'a oraz ich zmagania z wiedźmą Blair. Zdobyli oni bowiem 99 ludzkich dusz. Dowiadujemy się o ich wzajemnych uczuciach oraz relacjach podczas walki z Blair. Na końcu odcinka okazuje się jednak, że Blair wcale nie jest wiedźmą i muszą wszystko zaczynać od początku. Seria jest głównie właśnie o tym, jak na nowo zdobywają jaja Kishina i przeżywają mnóstwo przygód.

Drugi prolog natomiast opowiada o Black Star i jego partnerce. Oni także muszą zdobyć duszę wiedźmy, do czego najpierw potrzeba im pokonać jej strażnika. Bardzo utrudnia im to zadanie przerośnięte ego Black Star'a, ale gdy chłopak trochę spoważniał, możemy zobaczyć jego prawdziwe oblicze. Im także nie udaje się zadanie, ponieważ nie mają serca skrzywdzić wiedźmy, która okazała się jeszcze dzieckiem.

809.jpg

W trzecim prologu poznajemy Death the Kid, czyli chłopaka z manią na punkcie symetrii. Może on zostawić wszystko by poprawić obraz wiszący nierówno, bądź nawet zostawić przyjaciół w niebezpieczeństwie aby złożyć papier toaletowy w trójkąt. Gdy jego przeciwnik jest idealnie symetryczny, Kido twierdzi, że nie da mu rady i po prostu sie poddaje. Pomimo tej obsesji wcale nie jest idealnie symetryczny, bowiem jego kolor włosów jest z jednej strony trochę inny. Poznajemy go w czasie gdy także stawia czoła wiedźmie... a raczej na tym miała polegać misja. Wiedźma została uśmiercona przez Anubisa, w którego to grobowcu rozgrywała się akcja. Właśnie z nim trójka bohaterów musiała walczyć.

Po zakończeniu prologów zaczyna się prawdziwa historia. Przyjaciele stawiają czoła wspólnym misjom, poznają Kid-a, który wkrótce wstępuje do Shibusenu. Historia komplikuje się jeszcze bardziej, gdy do gry wkracza tajemniczy Chrona oraz Medusa...

Grafika... hmm... raczej dobra. Dotąd nie zobaczyłam żadnych niedociągnięć. Podobają mi się bohaterowie. Ich wygląd pasuje do charakterów oraz głosów ich seiyuu. Podobają mi się także efekty specjalne np. podczas walk, albo ta animacja, kiedy czytany jest tytuł odcinka. Świetnie do atmosfery pasuje styl, jakim rysowane są budynki. W ogóle plenery, w jakich występują postaci. Jedna wada- nie podoba mi się, że wszyscy przechodnie, i inne postaci nie mające większego znaczenia są biało-niebieskie. To wygląda trochę nienaturalnie. Ale cóż, da się przeżyć ;)

807.jpg

Muzyka jest idealna. Mroczne utwory początkowe i końcowe wciągają w nastrój opowiadania, zaś wyszukana muzyka w tle pasuje do obecnego nastroju. Mi się bardzo podoba muzyczka w czasie prezentowania tytułu odcinka. Nie mogę się doczekać, kiedy wyjdzie soundtrack xD

Myślę, że twórcy Stalowego Alchemika spisują się na medal. Połączyć tzw. "chłopską kreskówkę" o zabijaniu i walkach z miłością zamaskowaną w kłótniach luzaka i pracusia. Wspaniałe poczucie humoru, choreografie walk, świetnie ułożona historia, i oczywiście nie są pomijane postaci drugoplanowe, jak np. w Tokyo Mew Mew. Serdecznie polecam. Stańcie się częścią świata mroku! ;D

Autor: Yuko Ui
Data dodania artykułu: 02.07.2008
Data modyfikacji artykułu: 22.02.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij