Shogun

Shogun James'a Clavell'a jest jedną z najbardziej popularnych książek poświęconych średniowiecznej Japonii. Książka dostępna od tylu lat na rynku w dalszym ciągu zbiera pozytywne opinie, a grono jej fanów stale się powiększa. Na kanwie powieści powstał także popularny serial telewizyjny o tym samym tytule, który również w dużej mierze przysłużył się do promocji książki.

Książka opowiada o losach angielskiego żeglarza Johna Blackthorn'a – pilota holenderskiej fregaty, która dociera po długim i wyczerpującym rejsie do wybrzeży Japonii gdzie niespodziewanie dla głównego bohatera zostaje on wplątany w wir dziwnych wydarzeń i wielkiej polityki. Co więcej jego pojawienie burzy dotychczasowy spokój - nie tylko mieszkańców Japonii ale również... przebywających już w Japonii Europejczyków – zwłaszcza Portugalczyków. Jednak nie tylko angielski żeglarz-barbarzyńca jest postacią kluczową. Większość wydarzeń koncentruję się wokół tytułowego Shoguna, którego tak naprawdę jeszcze nie ma... Jednym słowem motywem przewodnim jest walka o władzę nad Nipponem – tytuł Shoguna, a wszystkie postacie istnieją po to aby walce tej nadać głębszy sens i przedstawić zawikłane realia społeczno-polityczne średniowiecznej Japonii. Powieść osadzona jest w okresie rozstrzygającym dla przyszłości Kraju Kwitnącej Wiśni a kończy się wraz z jedną z najważniejszych bitew w historii Nipponu.

Postacie są w dużej mierze fikcyjne, chociaż większość z nich - chociażby najważniejszy „japoński bohater”, niejaki Toranaga, władca Kanto (obszar obejmujący m.in. Tokio) - wzorowana jest na postaciach historycznych, które zmieniły oblicze Japonii na wiele lat. Postacie są moim zdaniem największą zaletą powieści. Świetnie skonstruowane, obdarzone własną zauważalną indywidualnością i zestawem „swoich” niepowtarzalnych cech prezentują się niezwykle naturalnie i realistycznie. Co więcej, każda z postaci jest też odbiciem pewnego światopoglądu, który definiuje jej charakter. To właśnie głównie przez pryzmat postaci obserwujemy toczące się wydarzenia. Taka mnoga zmiana perspektywy, z której obserwujemy rzeczywistość, nadaje całej historii znacznie głębszy wymiar i pozwala spojrzeć na sprawę z różnych punktów widzenia a przez to sama staję się ciekawsza. Autorowi należą się duże brawa za tak umiejętne połączenie przemykających w książce wątków w spójną opowieść opowiadaną przez różne osoby. Taka koncepcja pomaga autorowi bardzo płynnie przemieszczać się pomiędzy różnymi wydarzeniami nie tracąc jednocześnie z horyzontu szerszej perspektywy jak i głównego wątku. Pomimo ogromnych rozmiarów książka jest przemyślana i „dobrze poukładana” dzięki czemu czytelnik nie czuje się zagubiony i wie w którym miejscu opowieści się znajduje.

Drugą rzeczą, która zasługuje na bardzo wysokie uznanie jest sposób w jaki przedstawiony jest otaczający bohaterów świat średniowiecznej Japonii. Nie chodzi tu tylko o bardzo żywy i przekonywujący opis samej Japonii z jej wioskami, mieszkańcami czy naturą. Opis realiów społeczno-politycznych jest niesamowity. Autor przedstawia w sposób bardzo rozległy stosunki polityczne na świecie, rozkład sił w Europie i Japonii. Przedstawia różne strony niezwykle gorącego sporu religijno-politycznego na Starym Kontynencie i jego wpływu na europejskich bohaterów, a także po części na Nowy Świat i Japonię. Przedstawia walkę o dominację toczoną przez różne odłamy kościoła, pokazuje stosunek mocarstw Europejskich do Nipponu, a także Japończyków do Europy. Autor kreśli bardzo wiarygodnie linię sporu i bardzo trafnie oddaje istotę wielu gorących dyskusji. Zapewniam, że to nie wszystko – książka jest strasznie naładowana informacjami, które w większości zostały „poddane” w odpowiednim czasie i przez to dobrze wpasowują się w opowiadaną historię. Do kilku mniejszych czy większych rzeczy można byłoby się przyczepić, ale nie są to rzeczy, które psują przyjemność płynącą z lektury. Szogun to wyjątkowe połączenie dwóch światów: świata prozy, który przecież nie musi oddawać wiernie historii a z drugiej strony jednak głęboki opis ówczesnego świata, który – przesadzę – wręcz wychodzi z książki po czym chce nas złapać i porwać...

James Clavell również bardzo dobrze przedstawił sprawę przenikającej do życia zwykłych ludzi „wielkiej polityki”. Ludzie nieświadomi swoich ról zostają wplątani w sieć politycznych decyzji, o których tylko nieliczni mają pojęcie. Reszta społeczeństwa, chociaż już dawno stała się ich integralną częścią o niczym nie wie i dalej żyje w zgodzie ze swoją karmą, podczas gdy w rzeczywistości ich istnienie przypomina pionki na szachownicy, które poruszają się zgodnie z wolą rozgrywającego.

Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć jest przedstawiany w powieści konflikt kulturowy. Autor w sposób czasami bardzo humorystyczny, a czasami poważny przedstawia spotkanie dwóch zupełnie odmiennych światów. Świetnie zostały ukazane pewne aspekty ludzkiej psychiki, uzasadnione i wyimaginowane obawy. Europejczycy będący dla żyjących w absolutnej czystości Japończyków „nieokrzesanymi i śmierdzącymi barbarzyńcami” jawią się jako zagrożenie dla całego ukształtowanego przez wieki „doskonałego systemu”. Japończycy zaś są dla przybywających wraz z potężnymi i nowoczesnymi okrętami mieszkańcami Starego Kontynentu „groźnymi małpami”, które jawią się jak mieszkańcy zupełnie innej planety. Wymiar konfliktu opisany jest bardzo szeroko i z uwzględnieniem wielu aspektów. Nie będę w tym miejscu zdradzał więcej, gdyż niektóre opisy mogą się nie spodobać - jest to już jednak sprawa zupełnie indywidualna, zależna w dużej mierze od światopoglądu czytelnika.

O Szogunie mógłbym napisać jeszcze więcej, gdyż ilość pojawiających się wątków jest zawrotna. Znajdziemy tu praktycznie wszystko. Nie brakuje wątku romantycznego, w którym miłość niszczy każde bariery, jest honor dumnych wojowników, który jest jedyną ścieżką prowadzącą do prawdziwego życia, czy są też zawiłe sprawy społeczne, religijne i polityczne przełomu XVI/XVII wieku. Jest też przedstawiony profil mieszkańca Wschodu i Zachodu oraz wiele innych spraw - wszystko podane „apetycznie” i ciekawie.

Przyznam się, że potężna wręcz objętość książki (ponad 1100 stron!) przez długi czas odsuwała mnie od jej przeczytania. Kiedy ja to przeczytam – myślałem. Obawy jednak były zupełnie bezpodstawne, gdyż książka wciąga niczym głębokie bagno i potrafi dosłownie "wsysnąć" czytelnika w swój świat, a kolejne strony uciekają jak liście z jesiennych drzew. Teraz mogę tylko żałować, że z Szogunem nie "zaprzyjaźniłem" się wcześniej.... Było mi nawet żal, że książka „już” się skończyła, gdyż byłbym wstanie przeczytać nawet kolejne 1000 stron... Odnośnie zakończenia książki – jest to w zasadzie jedyny element, który mnie poważnie rozczarował. Po takiej podróży spodziewałem się nieco „bogatszego” finału.

Na koniec jeszcze jedna uwaga do recenzowanego tutaj pierwszego wydania „Vis-à-Vis Etiuda" (z 2006 r.). Niestety pierwsza edycja pełna jest literówek (zwłaszcza końcówka książki), które psują trochę przyjemność płynącą z czytania. Drugie wydanie z roku 2009 jest już ponoć poprawione i pozbawione błędów pierwszej części.

Podsumowując Szogun to bez wątpienia wyjątkowa przygodowa powieść, głęboka a przy okazji nie pozbawiona humoru, miejscami nawet pouczająca. Szczegółowy opis świata, ciekawe postacie, świetne dialogi, bogato i szczegółowo przedstawiona i opowiedziana historia. Jednym słowem naprawdę świetna książka. Każdy komu historia i kultura Japonii jest w jakiś sposób bliska może bez obaw (a wręcz powinien!) sięgnąć po tę naprawdę bardzo dobrze napisaną jak i bogatą w treść książkę.

James Clavell – Shogun
Wydawnictwo: Vis-à-Vis Etiuda

Autor: Tomasz Kajzerek
Data dodania artykułu: 28.05.2011
Data modyfikacji artykułu: 30.11.-0001
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij