Shinkansen odjeżdża o osiemnastej

Przyznam się szczerze i bez bicia, że radia nie słucham, ale wiem, że jest bardzo wielu takich, którzy wręcz przeciwnie - nie przegapiają żadnej audycji swojego idola, słuchają muzyki rano, przy śniadaniu, jadąc i wracając z pracy/szkoły w samochodzie, zasypiają przy niej. Każdy znajdzie coś dla siebie - są stacje, które puszczają wyłącznie jazz, muzykę klasyczną albo rock i metal. Na tym jednak nie koniec! Bowiem obecnie, w dobie komputerów, radio znalazło się także w sieci, żeby można się odprężyć przy dobrej muzyce podczas pracy przy komputerze. Wydaje się, że pomyślano o wszystkim, prawda? A właśnie, że nie! Do 02.08.2007 roku w polskim radiu dla siebie nie mógł znaleźć fan muzyki japońskiej.

W internetowym TeamRadiu (www.teamradio.pl), na kanale autorskim co tydzień o godzinie osiemnastej leci audycja Shinkansen prowadzona przez dwóch przyjaciół - Kubę Dowgirda i Marcina Tatarczuka. Sami mówią, że to najniezwyklejsza audycja w polskim radiu, gdyż zajmuje się rynkiem japońskim. Co czwartek to inny wykonawca, którego sylwetkę przybliżają. Jak do tej pory mogliśmy usłyszeć osiem utworów kompozytorki Yoko Kanno i dwanaście grupy Asian Kung Fu Generation.

O PREZENTERACH KILKA SŁÓW

Kuba i Marcin. Co ich łączy? Bardzo dużo - obaj są studentami piątego roku, obu fascynuje Japonia - jej język, kultura, muzyka. I to widać, kiedy się słucha Shinkansenu. Co także od razu rzuca się w oczy (powinnam napisać - w uszy J), to fakt, że panowie nie są ani trochę spięci, ale dobrze się bawią, rozmawiając, wymieniając poglądy i opisując muzyków. Kuba studiuje dziennikarstwo na UW, a jak sam mówi jest "z zawodu 'piarowcem', z zamiłowania radiowcem", a ponadto "wiecznym optymistą". Marcin z kolei studiuje japonistykę (także na UW) i może się pochwalić rokiem spędzonym na Uniwersytecie w Shizouce, w Japonii. Jest niezastąpiony kiedy trzeba uporać sobie z długim tytułem piosenki (jak np.: "Ai no Mama ni, Wagamama ni Boku ha Kimidake wo Kizu Tsukenai" B'z) albo potrzebne jest sprostowanie co do wymowy. Dzięki znajomości Kraju Kwitnącej Wiśni z własnego doświadczenia, może wzbogacić audycję o jakieś ciekawostki dotyczące zwyczajów, co czyni audycję ciekawszą i bardziej żywą.

Tak jak napisałam obaj doskonale się uzupełniają, przechwytują nawzajem upuszczony wątek i chociaż czasem się zdarza, że wchodzą sobie w słowo, zbytnio to nie przeszkadza, a dodaje naturalności. Słucha się ich z przyjemnością, czasami śmiejąc się z inteligentnych, dowcipnych uwag, a na koniec pozostaje się z wrażeniem półtorej godziny spędzonej w miłym towarzystwie.

AUDYCJE

Jak na razie audycje były dwie, różniące się nie tylko tematem. Prezenterzy wpadli bowiem na bardzo fajny pomysł, a mianowicie słuchaczom pozostawili wybór zespołu o którym chcieliby słuchać z dwóch, których zaprezentowali po jednej piosence - wyżej wspomniany "Ai no Mama ni, Wagamama ni Boku ha Kimidake wo Kizu Tsukenai" B'z (nie wiem jak i czy odmieniać, więc nie będę wcale) i "Rewrite" Asian Kung Fu Generation. Wygrał ten drugi, więc Kuba i Marcin dotrzymali słowa i za drugim razem mówili o zespole, który określili jako "japoński Offspring".

W fajny sposób przeplatane są informacje ogólne, szczegóły z życia osobistego i ciekawostki z utworami. Przy drugiej audycji został trochę skrócony czas przeznaczony na mówienie na korzyść większej liczby utworów, ale i tak wciąż można się dużo dowiedzieć. Na przykład, że Yoko Kanno uchodzi za dziwaczną, że zainspirowała twórców Bebopa do stworzenia jednej z postaci, że zadebiutowała muzyką reklamową, że współpracuje z Warszawską Orkiestrą Symfoniczną (!) i że Polacy mogą ja usłyszeć na soundtrackach z Ghost in the Shell, Kowboja Bebopa, Wolf's Rain… A o Asian Kung Fu Generation? Że to grupka przyjaciół, którzy zaczęli grać będąc studentami i to po angielsku, a rozgłos zdobyli dopiero gdy zaczęli grać po japońsku, że wokalista stara się strzec swojej prywatności, basista jest nieco dziwaczny…

Dzięki temu, że na jeden zespół jest dużo czasu - cała audycja - nie ma się wrażenia niedosytu (ani przejedzenia). Prezenterzy nigdzie się nie spieszą, mogą powrócić do poruszonego wcześniej wątku, coś dodać czy sprostować. Cały czas słuchacze mają możliwość rozmowy przez gg czy po to, żeby poprosić o poruszenie jakiegoś wątku czy po to, żeby podać jakąś informację, której prezenterzy nie byli pewni (np. ile ludzi mieszka w Tokyo), przez co audycja jest też troszkę tworzona przez nich.

PODSUMOWANIE

Shinkansen zapełnił lukę w morzu audycji zajmujących się muzyką. Słucha się bardzo dobrze i jest to wielka szansa dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś o j-music, ale nie wiedzą jak się do tego zabrać. W imieniu Kuby, Marcina i swoim, zapraszam co czwartek o 18:00 na www.teamradio.pl, na kanał autorski do słuchania najbardziej niezwykłej audycji w polskim radiu!

Autor: Aga Waszkiewicz
Data dodania artykułu: 25.08.2007
Data modyfikacji artykułu: 23.02.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij