Saga Dragon Ball

Na początek mała garść historii bliższej i dalszej. Sam tytuł zadebiutował w 1984 roku w postaci mangi. Znany Ci Drogi Czytelniku serial pojawił się dopiero w 1986 roku w japońskiej telewizji Fuji TV. Twórcą tego dzieła jest Akira Toiyama. Co ciekawe powodem zajęcia się przez niego rysunkiem było znudzenie pracą w dziale reklamy.

Dragon Ball to jedna z najdłużej tworzonej serii anime (11 lat). Cała seria składa się z trzech części: Dragon Ball liczący 153 odcinki, Dragon Ball Z liczący 291 odcinków i Dragon Ball GT 64 odcinki. Poza tym seria doczekała się 17 filmów kinowych. Od 9 sierpnia 2009 roku Fuji TV emituje Dragon Ball KAI. Jest to odnowiona i skrócona wersja serii Z. Twórcy planują zamknąć ją w 100 odcinkach. Ponadto w 2009 roku byliśmy świadkami pierwszej filmowej adaptacji Dragon Balla - Dragon Ball Evolution. No i na koniec ostatnia sprawa czyli rzekomy Dragon Ball AF. Niestety Akira Toiyama nie ma zamiaru kontynuować tworzenia dalszych części sagi, więc co rusz pojawiające się w internecie informacje dotyczące AF, jak i zdjęcia nowych poziomów Super Sayian są jedynie tworami fanów.

Zacznijmy więc od rozszyfrowania tytułu tego anime. Tytułowe smocze kule zostały stworzone przez Wszechmogącego - Boga Ziemi. Kiedyś była tylko jedna kula. Miała ona dzięki swojej wielkiej magicznej mocy dawać ludziom nadzieję, że np. w razie wielkiej katastrofy na planecie będzie można z jej mocy skorzystać. Po pewnym czasie pokoju ludzie zaczęli walczyć o posiadanie kuli. Tym, którym udało się zdobyć owy przedmiot stawali się władcami potężnych imperiów Ich twórca nie mogąc na to patrzeć podzielił ową kulę na siedem mniejszych i rozrzucił po świecie. Ten komu uda się zebrać je wszystkie w jednym miejscu, będzie mógł wezwać boskiego smoka (Shen-long). Wówczas będzie mógł wypowiedzieć swoje jedno dowolne życzenie, a smok je spełni. Jak wyglądają owe słynne kule? Są one wielkości piłki tenisowej, zrobione z żółtego kryształu, każda z odpowiednią liczbą (od 1 do 7) czerwonych gwiazdek. Po spełnieniu życzenia kule zamieniają się w okrągłe kamienie, które ponownie mocą Wszechmogącego rozrzucane są po całym świecie. Dopiero po roku czasu odzyskują swoją moc. Odnaleźć je można dzięki specjalnemu radarowi, który pokazuje położenie każdej z nich. Przedmiot ten wynalazła jedna bohaterek serii Bulma.. To właśnie poszukiwanie smoczych kul obok odwiecznej walki dobra ze złem są główną osią tego anime.

Głównym bohaterem sagi jest Son Goku. Jest on sierotą. Został znaleziony będąc niemowlęciem w lesie przez Son Gohana, który zastąpił mu rodziców. Dopiero w drugiej części sagi Dragon Ball Z dowiadujemy się czegoś więcej o jego pochodzeniu. Otóż Son Goku jest jednym z ostatnich przedstawicieli rasy Saiyan. Czemu jednym z ostatnich? Saiyanie jako lud wojowników pracowali jako najemnicy dla tyrana Freezera podbijając dla niego zamieszkane planety. Ten widząc ich wzrastająca siłę i liczebność bał się, iż kiedyś zdołają go pokonać, więc zniszczył ich macierzystą planetę razem z prawie wszystkimi mieszkańcami. Z tego powodu, iż Son Goku jest Saiyainem wynikają jego fenomenalne zdolności. Dla przykładu Son Goku już po pierwszym ujrzeniu techniki fali uderzeniowej – kamehameha bez problemu opanowuje ją, co jego mistrzowi Genialnemu Żółwiowi zajęło znaczną część życia. Z wyglądu przypomina człowieka, lecz dodatkowo posiada on małpi ogon. W czasie pełni księżyca, gdy spojrzy on na jego tarczę przemienia się on w oozaru (wielkiego niczym King Kong goryla, potrafiącego zionąć niczym smok ogniem). Niestety bohater nie potrafi kontrolować owej formy, więc będąc jeszcze dzieckiem jego przyjaciele w obawie przed zniszczeniem Ziemi odcięli mu owy ogon. Bestia ta niszczy wszystko na swej drodze. Son Goku jako niemowlę został wysłany na ziemię (dzięki temu uniknął losu swoich rodaków i nie umarł podczas zniszczenia jego macierzystej planety), aby nieświadomie przy pomocy oozaru drzemiącego w nim zdobyć planetę. Bohater ten posiada jeszcze jedną ważną zdolność znacznie ważniejszą od wszystkich efektownych i niezwykle silnych technik walki. Potrafi on skupić wokół siebie przyjaciół. Dzięki spotkaniu z nim wielu przyszłych obrońców Ziemi zawróciło na dobrą drogę. Dla przykładu Tenshin-han zanim spotkał Son Goku chciał zostać płatnym mordercą. Podobnie Piccolo zanim poznał Son Goku i jego syna Son Gohana z późniejszej sagi Z chciał zdobyć władzę nad całym światem. Istnieje jeszcze jedna cecha charakterystyczna Son Goku, a mianowicie wielki bardzo wielki apetyt.

Co z tą walką dobra ze złem? Son Goku razem ze swoimi przyjaciółmi wielokrotnie ratuje świat z opresji pokonując coraz to silniejszych przeciwników. Dokonuje tego dzięki znajomości sztuk walki oraz fenomenalnej sile. Pomagają mu w tym kompanii, którzy mimo wieloletniego treningu nie są w stanie doścignąć Son Goku w sztukach walki. Walki z takimi przeciwnikami jak Freezer, Komórczak czy Buu, każda trwająca po kilkanaście odcinków przykuwają na długie godziny przed ekran. Bohaterzy poza zwykłymi ciosami pięścią czy kopnięciami potrafią zdawać ciosy wykorzystując do tego energię chi, która zamieniana jest np. w kule ognia oraz różnego rodzaju fale uderzeniowe wystrzeliwane w przeciwników. Najbardziej widowiskowe pojedynki toczone są w powietrzu, gdyż bohaterowie sagi potrafią niczym znany z amerykańskich komiksów Superman latać. Poniekąd tytułowe smocze kule są powodem nieszczęścia mieszkańców planety. Czarne charaktery serii jak np. Pilaf dążą do tego, aby przy ich pomocy zawładnąć światem.

Świat tego anime umieszczony został w przyszłości. Jest to świat alternatywny, który różni się od naszego układem lądów i podziałem politycznym. Ludzkość dokonała znaczącego postępu technicznego zwłaszcza w zakresie miniaturyzacji rzeczy. Korporacja Kapsuła dokonała wynalazku pozwalającego np. schowanie własnego samochodu, a nawet domu do specjalnej małej kapsułki. W serii Dragon Ball Ziemia nie jest jedyną w kosmosie zamieszkaną planetą. Przestrzeń kosmiczna tętni życiem. Na szczególna uwagę zasługuje planeta Namek skąd pochodzi ziemski Wszechmogący. Tam również znaleźć można smocze kule. Są one znacznie większe od ziemskich i mogą spełnić trzy życzenia. Bardzo rozbudowane są tu także zaświaty. Akira Toiyama wprowadził w nich podział na niebo dla dobrych za życia osób i piekło dla dobrych inaczej. Istnieje w nich znana z różnych współczesnych i nie tylko religii instytucja sądu, gdzie każdy żyjący posiada własną kartotekę uczynków i w zależności od tego, których było więcej sędzia podejmuje właściwą decyzję czy wysłać duszę umarłego do nieba czy piekła.

Anime to urzekło mnie nie tylko rozmachem i widowiskowością walk w obronie Ziemi, a potem w serii Z i GT całego wszechświata, lecz przede wszystkim wartościami, które niesie. Moim zdaniem walki owe są tylko pewną bardzo ciekawie wyglądającą przykrywką. Akira Toiyama w Dragon Ballu pokazał pewne zależności, które funkcjonują w naszym świecie. Jakie wartości niesie i jakie zależności pokazuje Dragon Ball zapytacie? A oto kilka. Powszechnie wiadomo, że lepiej zdobywać przyjaciół niż zniechęcać do siebie innych. Jak często jednak o tym zapominamy? Poza tym anime to przekazuje moim zdaniem jeszcze trzy ważne prawdy. Po pierwsze każdemu należy się jeszcze jedna szansa, bo w każdym nawet "beznadziejnym" przypadku drzemią ogromne pokłady dobra. Akira Toiyama najlepiej pokazał tę prawdę tworząc Vegete. Postać ta z jednego z głównych czarnych charakterów początku serii Z pod jej koniec poświęca własne życie broniąc mieszkańców naszej planety przed potworem o imieniu Buu. Po drugie poświęcenie dla innych. Każdy kto oglądał dragon Ball Z pewnie pamięta scenę, gdy Picollo własnym ciałem chroni nie mającego już dalej siły walczyć małego Son Gohana przed kolejnym atakiem. I ostania najważniejsza wartość – praca nad sobą. Son Goku i jego przyjaciele obijając się nie doszli by przecież do tak genialnych rezultatów w sztukach walki!

Na konie jeszcze jedno małe spostrzeżenie. Otóż Dragon Ball mimo upływu lat ciągle inspiruje następne pokolenia twórców anime. Wpływ sagi o smoczych kulach najlepiej widać oglądając Naruto. Czyż Naruto Umazaki podobnie jak Son Goku nie jest sierotą i posiada w sobie wielką moc, dzięki drzemiącemu w nim Kyuubi? Podobnie jak Son Goku Naruto potrafi zebrać wokół siebie grupę oddanych przyjaciół, z którymi wypełnia coraz to trudniejsze misje. Sam autor Naruto Masashi Kishimoto nie ukrywa, iż tworząc swoje anime wzorował się na wspaniałym dziele Akiry Toiyamy.

Autor: Michał Pasternak
Data dodania artykułu: 09.08.2010
Data modyfikacji artykułu: 05.10.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij