Różne takie przemyślenia

Co prawda ostatnio nie mam dużo czasu, aby siedzieć sobie i myśleć, ale nawet przemieszczając się w korkach przez zatłoczone miasto i mając dość słuchania radia, człowiek zaczyna się nad pewnymi sprawami zastanawiać. Ciągle jestem na etapie porównań życia w Japonii i w Polsce.

Skoro jadę samochodem to zacznę od ruchu drogowego. Oczywiście u nas prawostronny, u niech lewostronny. A kultura jazdy? Niestety, chyba biją nas w tym na głowę. Oczywiście technika jak najbardziej wspomaga ich w ruchu ulicznym, ale nikt się nie przepycha, nie jedzie pasem dla autobusów itp. Prawie każdy posiada nawigację w samochodzie i z niej cały czas korzysta, ponieważ pokazuje kierowcy z jaką szybkością ma jechać, aby nie stać na kolejnych światłach. Wszyscy robią to samo, wobec czego cały sznur aut toczy się czasem z szybkością 5-10 km/godz. ale się ciągle porusza do przodu. Nikt tam nie przejeżdża na żółtym świetle. Poczeka chwilę i ma kawałek luzu przed sobą. Nawet w najgorszych godzinach szczytu nie spotkałem zablokowanych dojazdowych ulic przez jadących na wprost. U nas raczej to jest nagminne i od razu stoi się dużo dłużej i powstają "sztuczne" korki. Nawet w Tokyo, mniejsze ulice nie mają chodników, bo ziemia jest zbyt cenna. Idzie się wprost po jezdni, w obie strony jadą samochody, a jednak nikt nie trąbi na pieszych, tylko zwalnia i powoli omija idących.

Dość już o ruchu ulicznym. Przeskoczę teraz w świat ekologii. Tyle u nas mówi się o marnowaniu energii i wody, a jednak my sami w dalszym ciągu nie zmieniamy swoich nawyków. Zacznę od najprostszej rzeczy, a mianowicie picia. U nas jak jest się spragnionym, to pijemy szybko i duszkiem prosto z butelki. Japończycy, oczywiście, też piją z flaszek, ale "technika" tej czynności jest trochę inna. Gaszą pragnienie małymi łykami i przetrzymują przez chwilę płyn w ustach. Jest to metoda o wiele oszczędniejsza i jednocześnie szybciej i skuteczniej likwidująca uczucie braku wody.

Jak energia, to przede wszystkim ogrzewanie mieszkań. Oczywiście Japonia leży w innej strefie klimatycznej. W większości jest to kraj dużo cieplejszy niż Polska, jedynie na Hokkaido występują warunki zbliżone do naszych. Japończyk budując dom myśli od razu o tym, jak w zimie wykorzystać energię słoneczną. Tak stara się usytuować dom, aby największe okna były skierowane tam gdzie słonce świeci najdłużej. Temperatura wewnątrz budynku przeważnie jest sterowana elektronicznie, więc jak tylko robi się ciepło, to zostaje wyłączona terma gazowa i robi się super ekologia.

A jak było kiedyś? Zimne domy ze ścianami z papieru ryżowego, jak to ogrzać? Okazuje się, że bardzo prosto. Już sam plan domu zmuszał powietrze do cyrkulacji. Korytarze szły wzdłuż ścian zewnętrznych, a pomieszczenia mieszkalne były w środku. Nie dość tego, Japończycy wypracowali metodę ogrzewania punktowego, czyli nosili piecyki tam gdzie akurat przebywali. Natomiast miejsce do spania było otaczane dodatkowym parawanem, co zatrzymywało ciepło wewnątrz osłoniętego obszaru. Domy nie posiadały fundamentów, więc od podłogi nieźle wiało. Maty tatami i grube materace skutecznie izolowały śpiącego od chłodu. I po co ogrzewać setki metrów kwadratowych jak można tylko akurat w tym momencie używany fragment domu? Nasze swoiste wygodnictwo żąda od nas, abyśmy mieli wszystko od razu i tam gdzie chcemy. Więc lecą tony spalin w powietrze tylko po to, aby było ciepło w pomieszczeniu do którego zaglądamy raz na jakiś czas. Przemnożyć to przez kilka milionów gospodarstw domowych w Polsce i otrzymamy dość przerażający wynik. Ale za to wszyscy mówią o ekologii. Rzadkie gatunki roślin i zwierząt nie wyginą z powodu budowy autostrad, ale zostaną pewnie przysypane przez wytwory naszej swojskiej cywilizacji.

Miłość Japończyków do zwierząt nie jest potrzebą chwili, ani snobistycznym zapędem, czy zachcianką. Oni naprawdę potrzebują żywego stworzenia obok siebie. Troszczą się o nie, prawie jak o członka rodziny. A u nas zwierzątko domowe jest fajne do urlopu, a potem słyszymy o psach przywiązanych do drzew w lesie, albo rośnie na podwórkach w zastraszającym tempie liczba kotów. Ale czy nie mówimy o sobie jakimi jesteśmy miłośnikami zwierząt.

Na koniec chcę wspomnieć o jeszcze jednej sprawie, a mianowicie o higienie. Nie myślę tutaj o czystości, ale o trosce o zdrowie swoje i innych. Czy wiecie kto i po co nosi w Japonii maseczkę na twarzy? Nie jest to ochrona przed smogiem, ani chorobą. Maskę na twarzy nosi ten kto jest chory, aby innych nie zarazić. A u nas normalną rzeczą jest widzieć w autobusie w czasie zimowym, czy jesiennym osoby kichające i kaszlące na współpasażerów. Specjalnie się nawet nie zasłaniają. Tam człowiek troszczy się o innego, jak ja choruję, to niech on się chociaż nie męczy, a u nas wprost odwrotnie. Ja mam to i ty masz. Nie da się ukryć, że słomkę w oku bliźniego na pewno dostrzeżemy, ale belki u siebie nie jesteśmy w stanie zauważyć.

Specjalnie, tylko "dotknąłem" tematu, a właściwie kilku sfer życia Japończyków i Polaków. Doszedłem do jednego wniosku. Oj mamy się czego od nich uczyć i róbmy to póki na naukę nie jest za późno.

Autor: Jacek Kicman
Data dodania artykułu: 10.07.2008
Data modyfikacji artykułu: 14.02.2016
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij