Okres Taisho i Showa 1912-1945r.

W czasie tej ery, władza cesarza Taisho (1912-1926) była niewielka, a moc polityczna przesunęła się od kliki oligarchów (genro) w kierunku parlamentu demokratycznego.

W I Wojnie Światowej, Japonia dołączyła do Aliantów, ale odgrywała niewielką rolę w walkach we wschodniej Azji. Na konferencji pokojowej w Paryżu, Japonia wniosła o poprawki "klauzuli równouprawnienia" do uprawnień Ligi Narodów, lecz zostało to odrzucone przez USA, W. Brytanię i Australię. Rasistowska arogancja i dyskryminacja Japończyków skaziła kontakty japońsko - zachodnie odkąd siłą otworzono granice Japonii w XIX wieku. To sprawiło pogorszenie relacji w dekadach przed II wojną. Na przykład, w 1924 r. Kongres USA zabronił emigracji z Japonii.

Po I Wojnie Światowej, sytuacja ekonomiczna Japonii uległa pogorszeniu. Wielkie Trzęsienie Ziemi w Kanto (1923) oraz kryzys światowy doprowadziły do dalszych negatywnych skutków.

Podczas lat '30 wojsko przejęło niemal całkowitą władzę nad rządem. Wielu przeciwników politycznych zostało wymordowanych a komunistów prześladowano. Indoktrynacja i cenzura w nauce i mediach zostały zintensyfikowane. Oficerowie armii i marynarki zajęli najważniejsze stanowiska, włączając urząd premiera.

Już wcześniej, Japonia podążała drogą zachodu i zmusiła Chiny do podpisania układów ekonomicznych i politycznych. Ponadto japońskie wpływy w Mandżurii wzrosły odkąd zakończyła się wojna Japońsko - Rosyjska (1904-05). Kiedy chiński nacjonalizm w 1931 r. zaczął zagrażać japońskim wpływom w Mandżurii, Armia Kwantuńska (siły japońskie w Mandżurii) zaczęła okupować ten kraj. W następnym roku, "Manchukuo" zostało ogłoszone niepodległym stanem, kontrolowanym przez Armię Kwantuńską za pośrednictwem rządu marionetkowego. W tym samym roku, japońskie lotnictwo zbombardowało Shanghaj, aby ochronić japońskich rezydentów przed obozem anty japońskim.

w 1933 roku, Japonia wycofała się z Ligi Narodów, ponieważ Liga krytykowała japońskie poczynania w Chinach. Po wybuchu wojny w Europie Japonia podpisała z Niemcami pakt o współpracy, a ze Związkiem Radzieckim o neutralności. To otworzyło drogę do dalszego podboju Chin i jednocześnie przypieczętowało fatalne relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

W lipcu 1937 roku, rozpoczęła się nowa wojna. Mały incydent przerodził się w duży konflikt, gdy Armia Kwantuńska została zagrożona przez inne ugrupowania (red.: Autorowi chodziło zapewne o coraz większy nacisk ofensywnie nastawionych elementów Armii, zwłaszcza korpusu młodych oficerów). Siły japońskie zaczęły okupować niemal całe wybrzeże Chin i wzmogły okrucieństwo na ludziach. Chiński rząd nigdy nie poddał się, a wojna była kontynuowana w mniejszej skali do 1945 r.

w 1940, Japonia okupowała francuską część Indochin (Wietnam) za zgodą francuskiego rządu Vichy, i dołączyła do osi Niemiec i Włoch. Te ruch wzmogły konflikt pomiędzy Japonią a Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią, które zareagowały bojkotem. Rezultatem był niedobór ropy, a Japonia wypowiedziała wojnę tym państwom.

W grudniu 1941, Japonia zaatakowała siły koalicji w Pearl Harbor i innych miejscach na Pacyfiku. Przejęłą kontrolę nad dużym terytorium sięgającym od granicy Indii na zachodzie do Nowej Gwineii na południu (red.: Japończykom nigdy nie udało zdobyć się najważniejszego portu - Port Moresby); to trwało 6 miesięcy.

Punktem zwrotnym wojny na Pacyfiku była bitwa o Midway w czerwcu 1942 roku. Od tego momentu Siły Alianckie zaczęły powoli odbudowywać swoje wpływy na dawnych terytoriach. W 1944 zaczęły się duże bombardowania Japonii. Japończycy próbowali chwytać się wszelkich możliwych sposobów, aby pokonać wroga. Najsłynniejszymi aktami desperacji są osławione ataki pilotów kamikaze, które jednak nie powstrzymały prącej do przodu armii USA. Tym razem Boski Wiatr nie uratował Japończyków przed wrogiem, jak miało to miejsce w XIII w.

27 lipca 1945 r. Alianci zaprosili Japonię do podpisania paktu kapitulacji w Poczdamie, albo zniszczenie będzie trwało dalej. Jednak wojskowi nie chcieli poddać się na takich warunkach, nawet po tym jak lotnictwo USA zrzuciło dwie bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki (6 i 9 sierpnia 1945), a Związek Radziecki dołączył do wojny z Japonią 8 sierpnia.

Jednak 14 sierpnia bardziej umiarkowany cesarz Showa zdecydował o bezwarunkowej kapitulacji.

24.07.2003:
Ten tekst piszę pod wpływem emocji, ale sądzę iż jest on istotnym uzupełnieniem powyższego okresu historycznego. Wczoraj obejrzałem w telewizji program dokumentalny dotyczący II Wojny Światowej. Była to relacja żołnierzy japońskich, którzy walczyli w Chinach. Opowiadali o zbrodniach jakich się dopuścili na ludności cywilnej (właściwie cały program był temu poświęcony). Jestem zszokowany okrucieństwem jakiego dopuszczali się ci ludzie. Wycinali w pień całe wioski, nie oszczędzając małych dzieci i kobiet. Palili, gwałcili i rabowali, a dowódcy przymykali na te zbrodnie oko, bo nie chcieli mieć wpisu do własnych akt. Uczono żołnierzy, na żywych jeńcach, jak wbijać bagnet w ciało, aby sprawnie zabić. Ci, którzy wyłamywali się z szeregu, skazani byli na alienację i wyśmiewanie ze strony kolegów. Lekarze przeprowadzali wiwisekcje na żywych jeszcze pacjentach, często nie podając im środków przeciwbólowych. Kazano ćwiczyć się im w chirurgii. Często na froncie oddziały stacjonowały w jednej wsi przez kilka tygodni. Zdarzało się, że zjedzono całe dostępne mięso we wsi. Wśród spragnionych mięsa żołnierzy zdarzały się przypadki kanibalizmu na cywilach. Mógłbym przytoczyć jeszcze wiele podobnych przykładów, ale wydaje mi się, że tyle już wystarczy. Wszystkie te zdarzenia opowiadane były przez starych już wojskowych, będących na emeryturze. Z perspektywy czasu wszyscy oni żałowali swoich występków i traktowali swoje opowieści jako pokutę za grzechy jakich się dopuścili.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ chciałbym uzmysłowić wszystkim, że dzieje Japonii nie zawsze przepełnione były romantyczną walką samurajów dla swego pana. Chwalebną i pełną poświęcenia próbą ukazania swego męstwa na polu bitwy. W historii tego kraju jest również wiele mrocznych momentów. Fanatyzm i nacjonalizm prowadzą do zbrodnii i okrucieństwa. A niesprawiedliwa wojna oznacza wypaczenie ducha narodu i skrajne okrucieństwo. Wewnętrzna potrzeba emancypacji jest źródłem przemocy i konfliktów wśród jednostek i całych narodów. Fundamentalizm narodowy staje się oliwą dolaną do ognia, gdy jest ufundowany na potrzebie dominacji. Nie mam klapek na oczach i będąc miłośnikiem historii i kultury Japończyków chciałbym być równocześnie ich krytykiem. Pomimo całego szacunku jaki żywię dla mieszkańców Wysp, zdaję sobie sprawę, iż ich udziałem były także najciemniejsze momenty w dziejach. Jest to naród, który wiele wycierpiał na skutek niesprawiedliwości, ale i potrafił wykorzystać swoją wolę walki i odwagę do zdławienia i podporządkowania sobie słabszych. Czasami wystarczy mieć świadomość występków, aby tym łatwiej przebaczyć te grzechy. Nie oceniam Japończyków, bo suche fakty są wystarczającym komentarzem. Nie wartościuję, bo i do tego nie mam najmniejszego prawa. Nie chcę sankcjonować, ponieważ nie czuję się autorytetem. Jest wiele narodów, które dopuściły się w historii podobnego okrucieństwa: Niemcy, Chińczycy, Amerykanie (Wietnam)... na naszym koncie też mogłoby się coś znaleźć. Ważna jest pamięć o gruncie, na jakim wyrastają podobne patologie, by móc im zapobiegać w przyszłości.

Autor: Hatamoto
Data dodania artykułu: 15.03.2006
Data modyfikacji artykułu: 23.08.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij