Okayama jo

Niewątpliwie ta forteca należy do najpiękniejszych zamków Japonii. Zdobiona złotem czerń powoduje, że kojarzy się ona na zasadzie kontrastu Himeji jo, zapewniając jednak niemal równie wspaniałe wrażenia oglądającemu. Barwy te spowodowały, ze nadawano mu także nazwę U jo, czyli Zamek Kruka lub Zamek Wrony, oraz Kin u jo, czy Złoty Zamek Kruka lub Złoty Zamek Wrony, podczas gdy Himejo jo to Zamek Białej Czapli.

643.jpg 644.jpg

Historia Okayama jo sięga XVI wieku, kiedy to prowincja Bizen, słynna ze względu na produkcje mieczy, była podzielona pomiędzy dwa rody: Urakami i Matsuda. Wasalem Urakami był klan Ukita. Ukitą kierował w owym czasie Ukita Naoie (1530-1582), zaufany człowiek Urakami, mimo, że ci stracili kiedyś jego ojca. Jako młody chłopak Naoie otrzymał w 1545 roku od swoich pryncypałów niewielką forteczkę nad Morzem Wewnętrznym. Okazał się utalentowanym przywódcą, który siłą i podstępem opanował wkrótce pobliskie ziemie przyczyniając się do wzrostu swojej władzy oraz władzy Urakami. Jeszcze większe wpływy uzyskał u Urakami w 1568 roku, kiedy zniszczył klan Matsuda, czyli jedyną poważną konkurencję Urakami. Oczywiście podbój ziemi nie oznaczał, ze wszyscy miejscowi panowie okazywali Urakami lojalność. Niektórzy byli wręcz wrodzy. By się rozprawić właśnie z takimi przypadkami Urakami sięgnęli znowu po sprawdzonego Naoie dając mu rozległe pełnomocnictwa. Właśnie w tym okresie, w 1573 roku Naoie polecił odbudować zniszczoną kiedyś forteczkę w Okayamie na niewielkim wzgórzu przy rzece Asahi. Gromadził też duże siły militarne, jednakże wykorzystał je zupełnie inaczej niż wyobrażali to sobie Urakami. Napadł ich górski zamek w Tenjinyama zadając cios, po którym Urakami się już nie podnieśli. Ojciec został pomszczony, a Naoie stał się jedynym panem prowincji Bizen.

645.jpg
Zamek Okayama
Zdjęcie ze strony http://www.stoneschool.com/Japan/Okayama/index.html

646.jpg
Zamek Okayama
Zdjęcie ze strony http://www.stoneschool.com/Japan/Okayama/index.html

Jednakże mądry władca nie łudził się. Kwestią czasu była napaść któregoś z konkurentów na jego ziemię. Przecież był nowy, nie miał ugruntowanej pozycji, dlatego też postanowił poszukać sobie sojuszników. Jedną z najsilniejszych rodzin Japonii okresu Sengoku byli Mori. Właśnie ich wybrał Naoie. Wybór wydawał się rozsądny i rzeczywiście początkowo spełniał oczekiwania władcy Bizen. Mori nie atakowali jego ziem, ale w zamian za to on musiał walczyć z ich wrogami przy ich boku. Wrogiem zaś Mori był wtedy Oda Nobunaga. Naoie opierał się długo Nobunadze, wreszcie musiał zawrzeć rozejm w 1579 roku oddając swojego syna, jako zakładnika. Dzięki rozejmowi udało mu się jednak zachować całe Bizen i nawet spory kawał sąsiedniej prowincji Mimasaka.

653.jpg
Zamek Okayama
Zdjęcie ze strony http://www.stoneschool.com/Japan/Okayama/index.html

648.jpg
Zamek Okayama
Zdjęcie ze strony http://www.unmoisaujapon.com/62-okayama-jo.html

Następcą ojca w 1582 roku, jako daimio, stał się jego syn Hideie, który powrócił z niewoli u Ody. Przekazane mu ziemie stawiały go na pozycji jednego z największych magnatów dając mu roczny dochód 574 tysiące koku. Co więcej Hideie miał niezłe relacje z nowym władcą Japonii Hideyoshim. Dzięki nim uzyskał zgodę na rozbudowę Okayama jo. Rozpoczęcie rozbudowy, mimo, że istniała już tam forteca, w 1589 roku uznaje się za oficjalny początek tego, co nazywamy zamkiem Okayama. Budowa trwała do 1597 roku. Ten czas Hideie spędzał nie tylko na nadzorowaniu konstruktorów, lecz także na popieranie przedsięwzięć Hideyoshiego np. wziął udział w oblężeniu Odawara jo oraz uczestniczył w kampaniach koreańskich. Wiodło mu się całkiem nieźle dopóki nie postawił na złą kartę pod Sekigaharą. Ukrywał się przed Tokugawami aż 3 lata po bitwie, wreszcie jednak został schwytany. Jednakże nie skazano go na śmierć lecz jedynie wygnanie na wysepkę Hachijo jima. Tam dożył aż do 1662 roku przezywając wszystkich swoich wrogów. Kiedy miał 90 lat był już niewątpliwie ostatnim daimio pamiętającym okres Sengoku.

649.jpg
Zamek Okayama
Zdjęcie ze strony http://www.unmoisaujapon.com/62-okayama-jo.html

650.jpg
Zamek Okayama
Zdjęcie ze strony http://groups.msn.com/eventhewolfsdream/mitologaleyendas.msnw

Tymczas Tokugawowie przekazali zamek Kobayakawie Hideyakiemu. Był to daimio, który zadecydował o zwycięstwie Ieyasu uderzając niespodziewanie na swoich sojuszników. Kobaykawa jednak żył do roku 1602 i nie miał prawomocnego potomka. Kolejnymi panami zamku była rodzina Ikeda. Ikeda Terumasa władał położoną obok Bizen Harimą, która dawała mu 520 tys. koku. Zaraz po Sekigaharze zmienił on swoje nazwisko na Matsudaira, co było wyrazem poparcie dla nowego rządu wywodzącego się właśnie spośród tego klanu, natomiast w 1603 zaokrąglił on swoje włości przejmując Bizen. Odtąd aż do rewolucji Meji zamek znajdował się pod rządami Ikeda. Pierwszym jego namiestnikiem był syn Terumasy, Ikeda Tadatsugu, a później jego brat Ikeda Tadakatsu. Kolejnym ciekawym wydarzeniem w historii zamku była wymania posiadłości pomiędzy dwoma daimio. Pan na Tottori przejął Okayamę, natomiast daimio Okayamy objął Tottori. Obydwaj należeli do Ikeada, a nowym władcą okayama jo został Ikeda Mitsumasa.

Kiedy przyszła epoka Meji zamki rozbierano, jako przeżytek i ze względu na koszty utrzymania. Rząd postąpił identycznie z Okayama jo. Nie mogąc finansować tak wielkiego kompleksu postanowił w 1882 roku rozebrać większość zamku pozostawiając jedynie główną wieżę tenshu, dwie boczne oraz wrota Ishiyama. W latach 30-tych większą część pozostałości uznano za skarb narodowy. Kolejne zniszczenia przyniosły naloty US Air Force podczas wojny. 21 lat później w 1966 roku kolejna renowacja zamku doprowadziła do stanu, w jakim możemy obserwować go dzisiaj.

651.jpg
Zamek Okayama
Zdjęcie ze strony http://www.scoweb.de/Japan2004/Honshu/index.htm

652.jpg
Zamek Okayama
Zdjęcie ze strony http://www.scoweb.de/Japan2004/Honshu/index.htm

Obserwacja ta nie pozostawia wątpliwości, jest to budowla niesamowicie piękna, tyle, że ... wyłącznie od zewnątrz. Okayama jo to rekonstrukcja powierzchowna, wnętrze bowiem przypomina luksusowy hotel. Jednakże z odległości widok jest niesamowity. Zewnętrzne ściany kryje w większości czarne drewno. Identyczny kolor ma dach poza narożnymi, złotymi delfinami. Cudowanie kontrastuje z tym biel okiennic. Ponadto wielkość wieży także robi wrażenie. To sześć poziomów oraz trzy dachy. Parter jest nieregularnym pięciokątem, pierwsze piętro prostokątem, natomiast wyższe także prostokątem, tyle, ze węższym, który niezwykle fantazyjnie łączy się z dachami budowli. Tworzy to nie tylko świetny efekt wizualny, ale w przeszłości miało całkiem racjonalny powód: owe nieregularności utrudniały napastnikom analizę słabych i silnych stron zamku. Trudniej było policzyć wieże, trudniej określić optymalne miejsce do ataku. Obecnie, kiedy funkcja militarna zamków nie ma większego znaczenia, okazuje się, że posiadają także niezwykłą urodę.

Autor: Kelly
Data dodania artykułu: 19.05.2007
Data modyfikacji artykułu: 23.02.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij