Nara - Shosoin

Budynek wydawałoby się prosty. Drewniany, ustawiony na opartych na kamiennych podkładach palach, które podnoszą go na wysokość 2,7 metra nad ziemią. Niemały: długi na 33 metry, szeroki na 9,4, a wysoki na ponad 14. Składa się z trzech części, z których najpierw powstały skrajne, natomiast dopiero po wzniesieniu budynku wstawiono ściany wewnętrzne tworząc izbę środkową. Każda z części posiada osobne wejście i każda stanowi osobną całość.

shosoin1.jpg
Shosoin
Zdjęcie ze strony http://aris.ss.uci.edu/rgarfias/gagaku/shosoin.html

Dawniej shodsoinów było wiele, samo słowo oznaczało po prostu drewniany, przyświątynny magazyn. Obecnie jednak, ponieważ dotrwał do naszych czasów tylko ten jeden, wyraz z pospolitego zmienił się w nazwę własną oznaczającą ten konkretny budynek. Wybudowano go nie wiadomo kiedy. Na pewno stał już w pierwszej połowie VIII-ego wieku i do Rewolucji Meji zawiadywali nim mnisi z Todaiji. Po 1868 roku opiekę nad nim przejęło państwo, powierzając go w końcu Urzędowi ds. Dworu cesarskiego, czyli Kunaicho.

Już sam budynek wykonany wspaniałą ciesielską techniką przed tyloma laty wystarczyłby, żeby obiekt był godny zainteresowania, jednak jeszcze bardziej istotne jest to, że Shosoin to wielki skarbiec dawnej Japonii. Zgromadzone zostały tu okazy unikatowe w skali światowej. Ich liczba waha się od ponad 9 tys. do ponad setki tysięcy. Różnica wynika ze sposobu liczenia przez różnych badaczy np. niektórzy plansze do go traktują jako jedną całość wraz z bilami, inni natomiast osobno. Jednakże nawet naukowcy niezwykle rzadko mają możliwość badania tych pradawnych skarbów, nieczęsto są one także udostępniane w innych muzeach zwiedzającym. Wynika to z ich fatalnego stanu. Shosoin był przez wieki zamknięty. Kiedy współcześni badacze otwarli go, niektóre dawne skarby po prostu się rozsypały, gdy wpłynęło do budynku świeże powietrze. Dlatego też konserwatorzy zachowują wielką ostrożność i nieliczne osoby mogą zobaczyć wnętrze Shosoinu. Jeden raz do roku odbywa się jednakże specjalne wietrzenie wnętrz, wpisane w kalendarz ceremonii dworskich nadzorowanych przez Kunaicho, i wtedy można czasem co nieco podejrzeć.

Ogólnie skarbiec Shosoinu dzieli się na dwie główne części:

  • dary cesarzowej Komyo dla świątyni Todaiji, do której wcześniej należał Shosoin,
  • przedmioty przeniesione z Kenzakuin.

Ponadto jest bardzo wiele przedmiotów niewiadomego pochodzenia z różnych epok

Pierwszą grupę stanowią dary cesarzowej, przekazane Todaiji po śmierci jej małżonka cesarza Shomu w 756 roku. Wszystko to zostało w ówczesnym czasie spisane i opatrzone inwokacją osobiście wykonaną przez Komyo. Spisy te wymieniają ok. 700 przedmiotów i 60 leków, przy czym do naszych czasów dotrwała mniej więcej siódma część przedmiotów i ok. 2/3 leków. Druga grupa jest liczniejsza i obejmuje w znacznej mierze przedmioty liturgiczne. Kenzakuin był także magazynem Todaiji, z którego ok. X wieku przeniesiono zawartość do Shosoinu. Znajduje się w tym zbiorze m. in. szereg przedmiotów używanych podczas wspaniałej ceremonii odsłonięcia oczu Wielkiego Buddy.

shosoin2.jpg
Skarby Shosoinu: ceremonialne buty skórzane zdobione srebrem, złotem oraz perłami
Zdjęcie ze strony http://reijiy.hp.infoseek.co.jp/shosoin/shosoin.html

Szczególnie ciekawą sprawą w przypadku Shosoinu jest duża ilość elementów importowanych. Wiele z nich pochodzi z Chin, ale są też z Persji, a nawet z odległego Bizancjum. Japonia wszak była ostatnim przystankiem wielkiego Jedwabnego Szlaku, który w starożytności i wczesnym średniowieczu łączył Europę z Azją.

shosoin3.jpg
Skarby Shosoinu: pięciostrunowa biwa, przykład umiejętności zdobniczych rzemieślników z epoki Nara
Zdjęcie ze strony http://aris.ss.uci.edu/rgarfias/gagaku/shosoin.html

Przy czym trzeba pamiętać, że droga do Japonii była dla wielu z tych przedmiotów długa np. jednego z kielichów ze szkła o kolorze ultramaryny na srebrnej podstawce o wymiarach 9,5 cm średnicy oraz 11,2 cm wysokości. Są dwie zasadnicze teorie jego pochodzenia, a to ze względu na spory dotyczące rzeźb na podstawce:

  • albo jest to wyrób w całości bizantyjski,
  • albo szkło pochodzi z Bizancjum, natomiast podstawa została wykonana w Chinach.

Tak czy siak, kielich musiał przebyć szmat drogi, zanim trafił do Japonii. Niektóre z tych sprowadzanych wyrobów są niedostępne w muzeach krajów, na terenie których powstały. Zaginęły w pomroce dziejów, lecz przetrwały w rzadko otwieranym drewnianym magazynie świątyni Todaiji.

shosoin4.jpg
Skarby Shosoinu: wykonana w technice heidatu skrzyneczka zdobiona złotem i srebrem, w środku wizerunek złotego feniksa
Zdjęcie ze strony http://reijiy.hp.infoseek.co.jp/shosoin/shosoin.html

Występująca tu liczba cennych rzeczy wskazuje, jak olbrzymi to skarbiec. Czego tutaj nie ma? Są dokumenty, obrazy, rzeźby buddyjskie, przedmioty liturgiczne, maski ceremonialne, gry towarzyskie, ubrania, buty, militaria, artykuły piśmiennicze, naczynia i sprzęty domowe, trociczki oraz naczynia do ich palenia, leki, instrumenty muzyczne, rozmaitego rodzaju pudełka, przedmioty dekoracyjne i in. Wszystko to z papieru, drewna, bambusa, kamienia, skóry, szkła, kamieni pół- i szlachetnych, metali szlachetnych kości, tkanin, pereł i macicy perłowej i in. Jednym zdaniem: kolekcja to niesamowicie bogata i szeroka. Można tylko żałować, że ogląda się owe skarby niezwykle rzadko podczas okolicznościowych wystaw w japońskich muzeach, a i to tylko niektóre. Nie mniej, dobrze, ze istnieją. Przetrwały przez wiele lat, niektóre ponad 12 wieków i niosą ze sobą informacje o wspaniałym kunszcie dawnych twórców sztuki.

Autor: Kelly
Data dodania artykułu: 07.12.2005
Data modyfikacji artykułu: 14.02.2016
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij