Kioto - Nishijin

Słowo Nishijin oznacza "Zachodni obóz wojskowy" nawiązując do wojny Onin, która toczyła się w latach 1467-1477. Na terenie obecnej dzielnicy Nishijin miała swoją siedzibę armia zachodnia, której przewodził klan Yamada. Stąd nazwa, która jednak współczesnym Japończykom kojarzy się nie z wojną, ale z rzemiosłem jak najbardziej pokojowym, mianowicie z tkactwem. Słowa nishijin-ori lub nishijin-orimono oznaczające, tkactwo bądź tkaniny z Nishijin gwarantują najwyższą jakość od setek lat. Nawet więcej niż jakość, dają właścicielowi szaty pewność, że otrzymuje coś wyjątkowego, niepowtarzalnego.

Tkactwo było popularne w Kioto i wcześniej, ale dopiero po wojnie Onin nastąpił jego rozkwit. Jedną z przyczyn było to, że uciekający podczas walk tkacze masowo osiedlali się w mieście Sakai niedaleko Osaki, które było potężnym portem i miejscem wymiany handlowej, kulturalnej i naukowej z innymi krajami Azji oraz Europy. Kontakt japońskich tkaczy z zamorskimi wyrobami stanowił poważny impuls rozwoju sztuki. Drugim natomiast był wzrost popularności teatru, najpierw No, potem kabuki i teatru lalkowego. Szaty aktorów były wspaniałe i ozdabiane niczym stroje daimio, toteż teatry stały się masowym odbiorcą cudownie wykonanych i barwnych kimon.

nishijin1.jpg
Dzisiaj, jak i przed wiekami, wiele prac wykonuje się ręcznie. Przyrząd w ręku nazywa się "Hi" i służy do odpowiedniego manipulowania nitką
Zdjęcie z http://www.jgc.co.jp/waza/b2_nishijin/

Kiedy pobudowano stolicę w epoce Heian początkowym miejscem osiedlania się tkaczy były północno - wschodnie rejony miasta. Potem bywało różnie aż do czasów Hideyoshiego, który zgromadził wszystkie warsztatu tkackie niedaleko rzeki Kamo. Jednakże wspaniały rozkwit tego rzemiosła spowodował powstawanie coraz to nowych warsztatów i poszerzanie się dzielnicy tkackiej. Wkrótce nowe zakłady rzemieślnicze objęły tereny dawnego obozu wojskowego armii zachodniej, który dał swoją nazwę całej gamie wyrobów.
Rozwój zapotrzebowania na nowe, pięknie zdobione tkaniny powodował także postęp techniczny. Fakt, że Japończycy zostali decyzją bakufu niemal oddzieleni od reszty cywilizacji nie znaczy, że nie notowali postępu cywilizacyjnego. Złote lata Nishijin to wiek XVII i XVIII i był to także okres rozwoju technologii oraz mechanizacji. Tysiąc maszyn pracowało w pięciu tysiącach warsztatów na początku XVIII-ego wieku, tymczasem podczas wielkiego pożaru Kioto w 1730 roku spłonęło ich już siedem tysięcy. Jednym zdaniem, w ciągu niecałych trzydziestu lat ich liczba wzrosła co najmniej siedmiokrotnie. Mimo używania maszyn większość prac wykonywano ręcznie, co sprawiało, że tkaniny kosztowały dużo. Dlatego też poszerzono ofertę o yuzenzome, tańsze tkaniny, które nie wymagały obróbki ręcznej.

nishijin2.jpg
Sklep z pasami obi w dzielnicy Nishijin
Zdjęcie z http://www.jgc.co.jp/waza/b2_nishijin/

Pierwszym ciosem w branżę tkacką były zakazy wydane w 1830 roku ograniczające zbytkowność ubierania, jednak omal nie zniszczyło tradycji Nishijin przeniesienie stolicy do Tokio. Rzemieślnicy wszakże nie poddali się i błaganiami, protestami sprawili, iż ich branża uzyskała poparcie administracji. Hase Nobuatsu, prefekt Kioto, stworzył przedsiębiorstwo Nishijin-bussan, które wzięło pod swoje skrzydła warsztaty. Postawiło na edukację i technologię. Nowoczesne maszyny stawały się coraz powszechniejsze, a młodzi adepci tkactwa uczyli się w europejskich szkołach. Nishijin-ori zostało uratowane i obecnie tysiące rzemieślników para się tworzeniem tych ubiorów. Chociaż praca ich przodków stała się podstawa stworzenia kilku ładnych fortun rodzin handlujących tkaninami, m. in. Mitsukoshi, Takashimaya, Shirokiya i in., sami nie są specjalnie zamożni. Jednakże spod ich rąk wychodzą ubiory, które można spotkać u ludzi naprawdę bogatych. Mogą oni nabywać miejscowe produkty m. in w luksusowym domu towarowym przy ulicy Imadegawa, który stanowi jednocześnie muzeum nishijin-ori.

Autor: Kelly
Data dodania artykułu: 27.05.2006
Data modyfikacji artykułu: 14.02.2016
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij