Inu-Yasha

Manga (i powstałe na jej podstawie anime) w Japonii cieszy się dużym zainteresowaniem, jednak w Polsce jakoś nie zdobyła sławy (zupełnie nie rozumiem, dlaczego?). W naszym kraju mangę wydaje Egmont, chociaż chwilowo produkcja została wstrzymana na szóstym tomie, ale ma być wznowiona. Pierwszy odcinek opublikowano 13 listopada 1996 roku i prawie momentalnie zdobył sławę. Anime nakręcono dopiero w 2004 roku.

Jak to się zaczęło?

Inu-Yasha to opowieść historyczno-komediowo-fantastyczna, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Główna bohaterka, czarnowłosa Kagome, ma piętnaście lat i mieszka we współczesnej Japonii, razem z mamą, młodszym bratem i stale opowiadającym o legendach dziadkiem. W dniu jej urodzin ginie jej kot. Podczas jego poszukiwań trafia do nieczynnej studni w świątyni. Ni stąd ni zowąd pojawia się dziwaczna kreatura, pół kobieta, pół wąż i wciąga ją do studni. Mówi coś o Klejnocie Czterech Dusz (Shikon no Tama). Dziewczyna uwalnia się z miażdżących objęć potwora, odkrywając w sobie niesamowitą siłę. Otrząsa się z szoku, którego doznała i wychodzi na powierzchnię. Tutaj jednak czeka ją jeszcze jedna niespodzianka. Otóż nie jest już w domu. Owszem, jest w miejscu, gdzie jej dom się znajdował, poznaje nawet stare, święte drzewo, ale wszędzie dookoła jest las, nie ma domów, ani dróg.

aw1.jpg

Inu-Yasha i Kagome

Dziewczyna niepewnie idzie w stronę wysokiego drzewa-Goshinboku. Tam widzi młodzieńca w czerwonym kimonie o długich, białych włosach. Kagome z ciekawością zbliża się do niego i odkrywa dwie rzeczy: chłopak jest przyszpilony do drzewa strzałą (najprawdopodobniej martwy) i ma psie uszy. Kiedy Kagome dotyka go, porywają ją jacyś ludzie i zabierają do Kaede - kapłanki. Od niej Kagome dowiaduje się, że widziała Inu-Yashę (psiego półdemona - syna ludzkiej kobiety i potężnego psiego demona), którego przed 50-cioma laty zabiła jej siostra, Kikyo. Kikyo była strażniczką kamienia Shikon i kochanką Inu-Yashy, ale kiedy on ukradł kamień, aby stać się potężnym, jak pełnej krwi demon, musiała go zabić. Sama też umarła niedługo po tym, każąc się spalić razem z Klejnotem Czterech Dusz. Kagome jest jej reinkarnacją i razem z Inu-Yashą (którego ożywiła), musi odnaleźć wszystkie odłamki Klejnotu, który przez przypadek się rozpadł.

Bohaterowie

I tak właśnie Inu (jak go pieszczotliwie nazywa Kagome) i Kagome rozpoczynają poszukiwania klejnotu. Oczywiście szybko przybywa im przyjaciół. Tak więc dołącza się do nich mały lisi demon, Shippou, który potrafi się zmieniać w różne rzeczy, mnich Miroku, który na skutek klątwy w dłoni ma próżnię pochłaniającą wszystko i wszystkich którzy stoją na jego drodze, Sango i jej kotka Kirara, które nienawidzą demonów ponad wszystko (dwie ostatnie nie pojawiły się jeszcze w na razie wydanych przez Egmont tomach). Na początku opowieści pojawia się też siostra Kikyo, Kaede. Kikyo, mimo że martwa, też jest istotną postacią.

Jak to w życiu bywa, są też postacie negatywne. Pierwszym poważnym nieprzyjacielem jest Sesshoumaru-pełnej krwi psi demon i brat Inu Yashy. Głównym złym bohaterem jest Naraku-demon dążący do odnalezienia wszystkich fragmentów Shikon i zniszczenia Kagome i jej przyjaciół.

Na koniec słów kilka

Manga opowiada o czasach feudalnej Japonii, czyli tych, które są jednymi z najciekawszych. Niesamowita akcja, pierwszorzędny humor, ładnie narysowane postacie, sceny batalistyczne, złe postacie z krwi i kości - to wszystko sprawia, że Inu-Yasha jest mangą, którą po prostu trzeba przeczytać.

Przypisy:
1. Ciekawa jest geneza jego imienia. Otóż w języku japońskim "inu" oznacza "psa", natomiast "yasha" to demon.

Autor: Aga Waszkiewicz
Data dodania artykułu: 14.10.2006
Data modyfikacji artykułu: 24.02.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij