Fruits Basket

Anime powstało na podstawie mangi autorstwa Natsuki Takaya o tym samym tytule. Manga liczy 23 tomy, z których na podstawie ośmiu nakręcono 26 odcinki anime. Chociaż ktoś mógłby pomyśleć, że w takim razie anime musi być nudne i przydługie, absolutnie się myli! Anime ma dokładnie taką długość jaką powinno mieć, a do mangi można sięgnąć żeby znaleźć dokończenie kilku wątków i odnaleźć happy end dla każdej postaci. W mandze koniec jest uroczy i cudowny, a w anime wzruszający i gorzko-słodki. To główne różnice. Teraz przejdę do samej fabuły, która nawiasem mówiąc, pozytywnie mnie zaskoczyła. Bałam się ckliwej historii romantycznej, a tu proszę...

FABUŁA
Tohru Honda ma około szesnastu lat i chodzi do liceum, razem z dwójką najlepszych przyjaciółek - wrażliwą na psychiczne wibracje, aurę i podobne rzeczy, dziwaczną Hanajima Saki i zawadiacką Arisa Uotani. Niedawno, w wypadku, straciła matkę, którą bardzo kochała. Bardzo to przeżyła - wszędzie nosi ze sobą jej zdjęcie i wciąż z nią rozmawia. Mieszka w lesie, w namiocie, uczy się i wieczorami pracuje. Pewnego dnia odkrywa, że nieopodal razem z kuzynami: rudowłosym, agresywnym Kyo i spokojnym Shigure, mieszka jej kolega z klasy, przystojny "Książę" Yuki Sohma. Shigure i Yuki proszą ją, by zamieszkała z nimi na jakiś czas. Tohru się zgadza i od tej pory aż do końca jest ich współlokatorką. W zamian za gościnę gotuje im i sprząta.

Dość szybko jednak odkrywa, że rodzina Sohma nie jest zwykłą rodziną. Trzynastu członków rodziny jest przeklętych - w ich ciałach zostało zaklęte 12 zwierzęcych duchów z Chińskiego Zodiaku (po japońsku "Jyuunishi") i ducha kota, który według legendy został "wyrzucony" z Zodiaku. Przeklęci zmieniają się w podporządkowane sobie zwierzęta, kiedy dotkną - właściwie przytulą - kogoś przeciwnej płci niepochodzącego z rodziny. Pod postacią zwierząt mają zdolność mówienia, a kiedy się odmieniają, są nadzy. Jak w tym miejscu łatwo przewidzieć, anime jest stuprocentową komedią (prócz ostatnich trzech odcinków które więcej mają z dramatem). Na widok min bohaterów i wielu śmiesznych sytuacji pokładałam się ze śmiechu. Szczególnie kiedy Yuki - mysz - z racji zwierzęcia którym jest, nieustannie walczył z Kyo - kotem. Albo kiedy na scenie pojawiała się trójka przyjaciół z czasów szkolnych - Hatori (smok, albo dokładniej: konik morski), brat Yukiego, Ayame (wąż) i Shigure (pies). Polecam obejrzenie anime chociażby ze względu na tych trzech ^^

Tohru jest jedyną osobą dopuszczoną do sekretu, ale nie przeraża jej to ani trochę. Raczej bawi. Kiedy spotyka kolejnego członka rodziny, za wszelką cenę chce się dowiedzieć jakim jest zwierzęciem. Swoją otwartością i sympatią i zrozumieniem dla każdego zdobywa sobie przyjaźń niemalże wszystkich (co mnie w pewnym momencie zaczęło irytować).

W trakcie tych 26 odcinków Kyo staje się coraz bardziej otwarty i odrobinę się uspokaja, cała trójka zdaje szczęśliwie do następnej klasy, Tohru oswaja się ze śmiercią matki, poznajemy kolejnych, coraz dziwniejszych i coraz bardziej zabawnych członków rodziny.

MUZYKA

Muzyka jest bardzo ładna - subtelna i idealnie dopasowana, ale na szczególne brawa zasługuje opening. Śpiewany delikatnym dziewczęcym głosem, ma ładny tekst (po japońsku, ale na dole pojawiają się napisy po ang.) i wpada w ucho. Kolejny utwór, który trafił do mojej mp3.

MINUSY?

Są, oczywiście, bo jakżeby nie, jednak muszę powiedzieć że nie jest ich dużo i łatwo się o nich zapomina - zostaje tylko pozytywne wrażenie. Po pierwsze: rysunek. Ogólnie nie mam się do czego przyczepić, prócz jednego małego szczegółu - oczy dziewcząt. Rozumiem: anime. Rozumiem: taki styl. Ale czemu one muszą mieć oczy na PÓŁ twarzy? Bez przesady.. ^^' Po drugie: zakończenie. Samo w sobie mi nie przeszkadza - wzruszyłam się i popłakałam jak dawno nie. Jednak było zbyt dramatyczne w porównaniu do całości. Ani jednego żartu w ostatnich trzech odcinkach, atmosfera ciężka, wzruszająca... Zbyt ciężkie zakończenie dla komedii... Ale jeżeli ogląda się jako osobną całość (ja na przykład nie oglądałam ciurkiem wszystkich odcinków, tylko w paczkach po 3-6. Te ostatnie trzy obejrzałam jednego dnia i mi nie przeszkadzały, ale gdybym je oglądała tego samego dnia co poprzednie, odczułabym zmianę klimatu boleśniej).

Na konie powiem jeszcze, że to anime absolutnie trzeba obejrzeć! Ja osobiście nie lubię historii miłosnych, ale Fruits Basket to anime dla wszystkich, zabawne, odprężające. POLECAM!

http://www.fruits-basket.com/characters/fb_characters.htm <-- oficjalna strona angielskiego przekładu. Można podziwiać wszystkich bohaterów ^^

Autor: Aga Waszkiewicz
Data dodania artykułu: 24.02.2007
Data modyfikacji artykułu: 05.10.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij