Fairy Tail

Anime powstało na podstawie mangi Hiro Mashimy. Sam autor tytuł swojej mangi tłumaczy jako „Ogony wróżek”. Fairy Tail debiutował 12 października 2009 roku na antenie telewizji TV Tokio.

Każdy z nas bez problemu potrafi wyobrazić sobie maga. Krewki staruszek z długą białą brodą, często pochylony nad opasłymi księgami zawierającymi tajemnicze zaklęcia. Magowie FT burzą ten znany chociażby z prozy Tolkiena schemat wręcz wzorowo.

Fairy Tail umiejscowione zostało w alternatywnym świecie fantasy. W licznych miastach rozproszonych po kontynencie znajdują się gildie magów. Skupiają one ludzi o magicznej mocy, często przygarniając sieroty oferując im lepsze życie. Gildia jest także miejscem ucieczki przed przeszłością dla różnych „życiowych wykolejeńców”. Organizacje te funkcjonują dzięki pieniądzom, jakie czarodzieje zarabiają za wykonywanie określonych misji.

W mieście Magnolia znajduje się wyjątkowa gildia o nazwie Fairy Tail. Niezwykłość jej polega na tym, iż jej członkowie są niezwykle lojalni wobec siebie nawzajem. W gildii tej nie brakuje licznych spięć i kłótni, ba nie raz dochodzi tam do bójek pomiędzy rywalizującymi ze sobą magami, lecz w momentach przełomowych każdy czarodziej staje murem za kamratem w potrzebie.

Główni bohaterowie tego anime zostali ciekawie wykreowani. Każdy z nich dysponuje jakąś niezwykłą mocą. Natsu mag ognia, który jako dziecko został przygarnięty, wychowany i nauczony magii przez smoka Igneela, potrafi zionąc ogniem niczym prawdziwy smok. Gray to przeciwieństwo Natsu. Bohater ten opanował magię lodu. Gray i Natsu od dzieciństwa rywalizują ze sobą. W serii tej nie brakuje także bohaterek. Ja szczególnie lubię Erzę. Najczęściej nosi ona kirys, gdyż czuje się w nim bezpiecznie. Erza to świetny szermierz. Ponadto dzięki magii może wyczarować wokół siebie wiele mieczy, które to siłą swojej woli ciska we wrogów.

Walki magów to mocna strona tej opowieści. Nie są one brutalne mimo, iż magowie nie oszczędzają się w starciach. Moim zdaniem przemoc została tu dobrze stonowana. Nie ma jej za dużo ani za mało. Nie zobaczymy w nich krwi. Walki w FT mają jedną wadę. Długa i ciekawa potyczka zostaje na ogół zakończona w parę sekund jednym silnym ciosem, w momencie kiedy to bohater, który jest już niemal bliski śmierci powstaje gromadząc moc na jeszcze jeden finałowy atak.

Humor to wielki plus tego anime. Dobrze pasuje on do gildii Fairy Tail. Sam Mistrz gildii Makarov uczy swoich podopiecznych, aby brali życie na wesoło i cieszyli się każdą chwilą. Perypetie bohaterów nie raz potrafią rozbawić mnie. Natsu cierpiący na chorobę lokomocyjną, jadąc nawet bardzo powoli wozem zaprzężonym w woły, zawsze wywołuje u mnie uśmiech na twarzy.

Muzyka to mocna strona tego anime. W tle odcinków możemy usłyszeć stylizowane na folk utwory skomponowane przez Yasuharu Takanashi. Szybko wpadają one w ucho, dodatkowo podkręcając emocje odcinków. W szczególności główny temat muzyczny FT, który jest połączeniem skocznej irlandzkiej muzyki z basową gitarą i operowym głosem śpiewaczki urzekł mnie. Poza folkiem usłyszeć możemy od czasu do czasu odrobinę muzyki klasycznej, która zawsze dobrze komponuje się ze sceną, do której została dopasowana.

Wady. Oglądając FT widzę dużo podobnych pomysłów jakie wykorzystał Masashi Kishimoto w Naruto. Gildia, jej działanie i hierarchia magów przypominają mi uniwersum Naruto. Z małą, ale ważną różnicą. Otóż magowie z FT sami wybierają sobie zlecenia, a nie przydzielane są im z góry. Jeden z pierwszych czarnych charakterów bardzo przypominał z wyglądu i stylu walki Shikamaru. Słabo przedstawione są też postacie drugoplanowe. Gildia FT liczy około sto osób. Poza głównymi bohaterami reszta członków gildii to praktycznie „statyści”.

Podsumowując anime to bardzo mi się spodobało. Mimo, iż nie wnosi nic nowego do gatunku, nie mogę się od niego oderwać. Sympatyczni bohaterzy, których polubiłem od pierwszych odcinków, coraz to nowe przygody, ładna i szczegółowa kreska, dobrze dobrana muzyka powodują, iż z chęcią oglądam kolejne odcinki.

Autor: Michał Pasternak
Data dodania artykułu: 08.04.2011
Data modyfikacji artykułu: 30.11.-0001
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij