Dzienniki Kamikadze, aut. Emiko Ohnuki - Tierney (rec. 2)

808.jpg

Najnowsza pozycja poświęcona kamikadze, nie tyle zjawisku ataków samobójczych co historia konkretnych ludzi - członków korpusu tokottai. Bohaterami tej książki są japońscy studenci, którzy zostali powołani do wojska, włączeni w tryby potężnej machiny, która pozbawiła ich życia, w większości przypadków u progu trzeciej dekady życia. Zjawisko ataków kamikadze dla mieszkańców Zachodu dalej jest intrygujące, zaskakujące. Ludzie naszego kręgu kulturowego, którym od dzieciństwa wpajano chęć do życia, nie potrafią zrozumieć motywów popychających młodych, bardzo często inteligentnych ludzi do tak dramatycznych wyborów. Propaganda podczas wojny i po niej, przedstawiała członków samobójczych korpusów jako ludzi oszołomionych, zaślepionych, obojętnych. Nadal trudno nam zrozumieć dlaczego tak wielu młodych pilotów wolało skierować swój samolot na wrogi okręt, niż starać się przeżyć. Książka jest m.in., próbą odpowiedzi na to pytanie. Na podstawie dzienników, listów, pamiętników autorka stara się odtworzyć losy sześciu młodych pilotów - członków tokottai. Nie jest to jednak analiza czysto techniczna, autorka analizując teksty młodych ludzi stara odkryć przed czytelnikiem niezwykłą wiedzę, inteligencję tych młodych ludzi, którzy u progu swojego dorosłego życia wybrali śmierć, często jednak nie z własnej woli.

Książka z pewnością jest nietypowa. Po za wstępem, próbą porównania ataków kamikadze do współczesnego zjawiska terroryzmu nie znajdziemy w niej historii tokottai, opisu taktyki czy używanych przez kamikadze maszyn. Znajdziemy za to próbę odtworzenia życia młodych ludzi, analizę zachowania oraz motywów które pchały młodych Japończyków do podążania tak tragiczną ścieżką, a także opis okoliczności które zmusiły ich do poświęcenia swojego życia za kraj.

Mimo niezaprzeczalnych walorów po książce spodziewałem się jednak znacznie więcej. Niepotrzebnie rozbudowany wstęp, dużo niepotrzebnych informacji. Sama nazwa książki też jest nieco myląca, gdyż większość stron, to nie jakby można było przypuszczać prywatne fragmenty i zapiski młodych pilotów, ale rozbudowana analiza autorki, moim zdaniem nie zawsze trafna. Czytając książkę, odniosłem wrażenie, że czasami autorka starała za wszelką cenę udowodnić swoje racje, nie tyle naciągając fakty, co dokonując analizy tylko na wybranych przez siebie fragmentach dzienników i zapisków, nie udostępniając czytelnikowi ich całej treści. Nie mogę się też oprzeć wrażeniu, że celem książki nie jest pozostawienie czytelnikowi możliwości własnej oceny przedstawionych materiałów, ale zgoda z tezą autorki. Czy teza  ta jest słuszna i prawidłowa? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam potencjalnemu czytelnikowi otwarte.

Książka na pewno zawiera wiele ciekawych i istotnych informacji, po za tym bardzo rzadko w polskiej literaturze możemy przeczytać prywatne zapiski pilotów kamikadze - nie tych co przeżyli, ale tych którzy u progu dorosłego życia wybrali śmierć w imię miłości do bliskich i ojczyzny.

Książka zapowiadała się jednak znacznie ciekawiej, a czasami niestety po prostu mnie nudziła. Niewątpliwym plusem książki jest próba przedstawienia młodych pilotów kamikadze jako zwykłych, normalnych ludzi, którzy pomimo niesprzyjających, burzliwych czasów w jakich przyszło im żyć, starali się czerpać z życia to co najlepsze, korzystać z jego uroków. Także próba obalenia fałszywego stereotypu dotyczącego modnego po 11 września porównania kamikadze do zamachowców - samobójców zasługuje na niewątpliwy "plus".
Podsumowując - książka momentami bardzo ciekawa, jednak bez rewelacji, a szkoda bo rzadko mamy okazję zagłębić się w umysły ludzi którym przeznaczona była śmierć.

aut. Emiko Ohnuki - Tierney
wyd. Fontanna 2007

Autor: Tomasz Kajzerek
Data dodania artykułu: 10.07.2008
Data modyfikacji artykułu: 30.09.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij