Chrno Crusade

Na początku była ośmiotomowa manga Daisuke Moriyama. Później powstały dwadzieścia cztery odcinki anime z niezwykłą muzyką, dobrze nakreślonymi charakterami postaci i przepięknym zakończeniem.

FABUŁA

Zakon Magdaleny na pewno nie jest zwyczajnym, amerykańskim klasztorem. Owszem, są tu zakonnice, na ścianach wiszą krzyże, odbywają się zbiorowe modlitwy, a zakonnice wypełniają swoje obowiązki pod czujnym okiem siostry Kate i ojca Remingtona. Co więc niezwykłego? Różnica polega właśnie na owych "obowiązkach", bowiem każda zakonnica klasztoru jest wprawną egzorcystką, której zadaniem jest zabijać wszelkiego rodzaju demony i złe duchy (za pomocą bardzo profesjonalnego sprzętu: pistoletów, karabinów i tym podobnych, nie wspominając już o cudach w postaci pocisków). Najlepszą spośród nich jest otwarta, przyjazna, bardzo emocjonalna siostra Rosette Christopher, której (jako zresztą jedynej) asystuje demon, Chrno. Rosette chociaż nie można zaprzeczyć, że jest bardzo dobra w tym co robi, sprowadza na siostrę Kate mnóstwo zmartwień: samochód, który prowadzi zwykle kończy w ścianie, budynek, w którym walczyła zapada się, albo statek zderza się ze Statuą Wolności i tonie… Rosette co prawda zaklina, że to nie było specjalnie, ale jakoś nikt jej nie wierzy, szczególnie, że dziewczyna przyznaje, że jej głównym celem jako zakonnicy nie jest zwalczanie potworów, a poszukiwanie swojego młodszego brata, który przed kilkoma laty został porwany przez okrutnego demona Aiona.

721.jpg

Jak nietrudno się domyślić to on jest właśnie głównym przeciwnikiem naszych bohaterów - kiedyś razem z Chrno i kilkoma innymi demonami usiłował stworzyć Pandemonium i wypowiedzieć wojnę Bogu. Teraz będzie starał się to powtórzyć, do czego potrzebuje wszystkich apostołów. Jednym z nich jest brat Rosette, innym malutka Azmaria Hendric, która do końca serii będzie się bardzo przyjaźniła z parą partnerów. Jak się okaże Aion potrzebuje także do Apokalipsy samej Rosette.

722.jpg

Ważną postacią jest też Kryształowa Wiedźma - Satella Harvenheit. Wysoka, piękna, opanowana i co najważniejsze bogata kobieta także walczy z demonami, tyle że za odpowiednią opłatą, nic więc dziwnego, że ciągle natyka się na trójkę przyjaciół (trójkę, bo jak mówiłam, Azmaria nie opuszcza Rosette i Chrno już do końca), co chociaż z początku wzbudza gniew i zazdrość młodej egzorcystki, to stopniowo zawiązuje się między nimi wielka przyjaźń. Jak się okaże, Satella też kogoś szuka i to doprowadzi ją… Ale o tym cii...

723.jpg

PLUSY I MINUSY
Zacznę tych drugich, bo minus jest tylko jeden :) Mnie osobiście nie podobał się ani opening (Tsubasa wa Pleasure Line śpiwane przez Minami Kuribayashi) ani ending (Sayonara Solita śpiwane przez Saeko Chiba do muzyki Yuki Kajiura) i bardzo szybko zaczęłam być nimi zmęczona i zirytowana.

Co do plusów, to przede wszystkim muszę pochwalić sposób w jaki klimat anime przechodził z komedii w dramat, który zaowocował niezwykle poruszającym końcem, a także sposób, w jaki rozwijały się postaci i ich wzajemne stosunki. Nic tutaj nie dzieje się nagle, gwałtownie, niespodziewanie. Nie, tu emocje narastają powoli, płynnie przechodząc granice, co pozwala bardziej przeżywać wewnętrzne (i zewnętrzne) problemy bohaterów.

Po drugie samo zakończenie. Chciałabym tutaj o nim bardzo dużo opowiedzieć, zachwycić się pomysłem i wykonaniem, opisać wszystko to, co czułam kiedy łzy spływały mi po policzkach, kiedy zdobywałam się na smutny uśmiech razem z postaciami… ale z drugiej strony nie chcę nic zdradzić. Napiszę tylko tyle, że zdecydowanie nie jest to happy end, więc tym, którzy tylko takie zakończenie akceptują, anime to nie przypadnie do gustu. Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że dzięki niemu serial ten wyróżnia się spośród wszystkich innych traktujących o demonach.

720.jpg

Na koniec nieśmiało jeszcze wspomnę o charakterach, głosach i projektach postaci. "Nieśmiało", ponieważ wydaje mi się to mniej ważną zaletą niż poprzednie wymienione.

KILKA SŁÓW PODSUMOWANIA

Chrno Crusade nie jest anime bardzo ciężkim (jak na przykład Death Note) i da się je obejrzeć jednym tchem. Nie polecam go tym, którzy nie mają ochoty (lub nastroju) na łzy, którzy oczekują historii łatwej, prostej i nie zmuszającej do przemyśleń albo tym, którzy nienawidzą wątków chrześcijańskich. Więc kto powinien po to sięgnąć? Ten, kto ma ochotę obejrzeć coś naprawdę godnego miana Dobrego Anime, kto chce obejrzeć coś, co nie wyparuje mu z pamięci, coś co go poruszy.

Autor: Aga Waszkiewicz
Data dodania artykułu: 12.07.2007
Data modyfikacji artykułu: 01.03.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij