Ballada o Narayamie. Opowieści niesamowite z prozy japońskiej, antol.

Blanka Yonekawa dokonała wyboru dwudziestu opowiadań do antologii japońskiej literatury "z dreszczykiem". Czy zdecydowała słusznie? Czy to dobre utwory?

  1. Koizumi Yakumo "Przygoda kupca".
  2. Koizumi Yakumo "Opowieść przy wtórze lutni".
  3. Koizumi Yakumo "Zdrowy rozsądek".
  4. Koizumi Yakumo "Podstęp".
  5. Koizumi Yakumo "Na dnie czarki".
  6. Izumi Kyoka "Świątobliwy bonza z góry Koya".
  7. Izumi Kyoka "Nocny połów".
  8. Akutagawa Ryunosuke "Piekieł wizerunek niezwykły".
  9. Nakajima Atsushi "W górach przy księżycu".
  10. Tanizaki Jun'ichiro "Szkaradne oblicze".
  11. Tanizaki Jun'ichiro "Królestwo w miniaturze".
  12. Kawabata Yasunari "Pieśń liryczna".
  13. Kawabata Yasunari "Ręka".
  14. Dazai Osamu "Rybką być".
  15. Ibuse Masuji "Kwiaty śliwy i mroku".
  16. Fukazawa Shichiro "Apeniny w świetle księżyca".
  17. Fukazawa Shichiro "Ballada o Narayamie".
  18. Endo Shusaku, "Pająk".
  19. Nosaka Akiyuki "Bluszcz cmentarny na Przełęczy Kościotrupa".
  20. Yuki Shoji "Samotny kruk".

Według mnie, jest to literatura świetna i redaktorka antologii popisała się wspaniałym smakiem serwując polskim Czytelnikom to, co w tym gatunku twórczości najlepszego może zaoferować Japonia. Wśród autorów znajdziemy Kawabatę Yasunariego, noblistę i samobójcę oraz Akutagawę Ryunosukego, kolejnego samobójcę, którego nazwisko przejęła najważniejsza japońska nagroda literacka, czy Koizumiego Yakumo, zjaponizowanego Europejczyka. Pozostali to także gwardia pisarska najwyższej wody. Czym jest ten wybór? Jaki jest wspólny motyw tych utworów? Czy taki w ogóle jest? Nie jestem krytykiem, lecz najprzeciętniejszym czytelnikiem i z takiej pozycji postaram się wyłowić kilka cech charakterystycznych, które rzuciły mi się w oczy podczas lektury. Rzecz jasna, elementy wymienione przeze mnie nie występują zawsze, ani też z równą siłą w każdym utworze. Teksty to bowiem bardzo różne, pisane w różnych epokach przez bardzo różnych twórców.

Pierwsza z nich to japońskość. Otóż, czytając "Balladę o Narayamie" miałem wrażenie, że większość utworów nie mogłaby się nigdzie indziej rozgrywać poza Krajem Kwitnącej Wiśni. Wiele postaci przedstawionych w tekstach to ludzie z arcydziwnego dla Europejczyków kręgu moralności, w której najważniejsze pojęcia to nie dobro i zło, ale to, co wypada i nie wypada. Przyjmując to podłoże etyki wyjaśnia się przebieg akcji. Oto popatrzmy, w jednym z utworów mnich twierdzi, że objawia mu się Budda na terenie świątyni. Potwierdza to nowicjusz zakonny, wreszcie sam myśliwy także doznaje objawienia widząc wspaniałą świetlistą postać. Tamci padają na twarz, lecz łowca wyciąga łuk trafiając strzałą owo widziadło. Przerażonym towarzyszom tłumaczy prosto: przecież nie wypada, żeby Budda objawiał się myśliwemu, czy chłopcu, więc to na pewno nie był Budda, lecz jakieś dziwne stworzenie, które chciało ich omamić. Rzeczywiście, tak było. I to nieważne, ze ów myśliwy jest pokazany, jako dobry i mądry człowiek, nie ważne, że nowicjusz jest prostym, szczerym chłopcem. Oni z definicji nie mogą doświadczyć objawienia, jako niegodni, gdyż istota święta objawia się tylko najwybitniejszym. Bardzo po japońsku jest tutaj też ukazywany motyw winy i kary. Co jest tak naprawdę prawdziwym grzechem? Jak okrutnie można potraktować osobnika za coś, co w Europie określilibyśmy czynem nie tylko zwyczajnym, ale wręcz pozytywnym? Idealnie wręcz to zagadnienie zostaje naświetlone w "Nocnym połowiu". Człowiek i jego dobro wcale nie jest ważniejsze od najmniejszej nawet cząstki natury. Zabicie ryby, która ma stanowić pokarm może przynieść zgubę, tak, jak uratowanie życia najmniejszej istocie może zbawić łajdaka.

Kolejnym elementem utworów jest to, że rzeczywiście powodują dreszczyk. Świat "Ballady o Narayamie" jest okrutny, pełen zła, nienawiści. Mnóstwo pozaświatowych potęg tylko czeka, by usidlić normalnego człowieka. Przy czym istoty te nie są jedynie złe, często także przewrotne. Perfidnie zwodzą niczego nie spodziewających się ludzi łudząc ich mirażami. Tak jest na przykład w "Opowieści przy wtórze lutni", gdzie nie spodziewający się niczego genialny, chociaż ślepy pieśniarz, jest wywabiany nocami na cmentarz przez dawno poległych wojowników. Śpiewa wspaniałe pieśni opowiadające o ich nieszczęściach przekonany, że prezentuje się przed dworem jakiegoś pana. Czy owi go nagradzają, jak to często dzieje się w baśniach europejskich? Nie, nie można tego nawet porównać do ludowych biesów polskich, które oprócz złośliwości, stanowią także ostoję prawa, jako istoty odpowiadające za karanie ludzkiego zła! Niewinnego tknąć one nie mogą, jednakże nie w Japonii. Pragną tutaj wyłącznie zguby. Nie będę podawał zakończenia utworu, jednakże okrucieństwo jest normą prezentowanego świata. Przy czym, trzeba jednakże stwierdzić, że tej złości zewnętrznej, dorównuje niekiedy postawa samego człowieka. Standardowym chwytem wywołania dreszczyku jest skaza na normalności lub skaza na tym co wypada. Motywem często powtarzającym się jest zwykłe miejsce, najprzeciętniejsi ludzie oraz główny bohater, który nagle dostrzega jakąś sztuczność. Wyobraźmy sobie salę, którą właśnie zaszczycamy naszym wejściem. Siadamy przy stoliku, rozkoszujemy się ciepłą herbatką, czytamy miesięcznik, dookoła dziesiątki ludzi czyni tak samo. Nagle orientujemy się, ze każda z tych kompletnie przypadkowych osób nosi okrągłe czarne okulary, przez które zaczyna się wnikliwie wpatrywać w każdą osobę przybyłą. Tych spojrzeń jest stopniowo coraz więcej. Najpierw budzą obojętne reakcje, potem lekkie zniecierpliwienie, podenerwowanie, potem przekształcają się w obawę etc. Motyw tego typu jest niezwykle często wykorzystywany i, trzeba powiedzieć, bardzo sugestywnie prezentowany. Szczególnie, ze czasem owe te wydarzenia, które pozornie mogą być racjonalne, łączą się z czymś nienormalnym, pozazmysłowym, jak to ma na przykład miejsce w opowiadaniu "Na dnie czarki". Przenikanie się tych światów to zresztą jest także fragment japońskości. Przodkowie, duchy, ludzie, potęgi natury. Wszystko to egzystuje nieopodal siebie i często nie da się odróżnić na pierwszy rzut oka. Czy spotkany przechodzeń, z pozoru normalny osobnik, to na pewno człowiek? Nie zawsze, jak to zostało zaprezentowane w "Przygodzie kupca". Opowiadanie to prezentuje zresztą jeszcze jeden ciekawy chwyt. Wprowadzona zostaje atmosfera niebezpieczeństwa i niezwykłości, człowiek wpada w tarapaty, lecz udaje mu się ujść cało i kiedy wreszcie dociera w miejsce z pozoru normalne, wtedy poznaje, iż wpadł z deszczu pod rynnę.

Zbiór "Ballada o Narayamie" kumuluje w sobie wiele nastrojowości i artyzmu. Opowieści to czasem smutne, czasem nieco weselsze, często ukazujące drugie dno całego opisywanego wydarzenia. Trudno je przeczytać lekko niczym powieść przygodową. Nakłaniają do przeanalizowania akcji, do zastanowienia się nad życiem, istnieniem, człowiekiem, naturą i miejscem ludzi we wszechświecie. Pokazują prawidła funkcjonowania japońskiej moralności, ukazują absurdy rzeczywistości. Nie jest to lektura łatwa i przyjemna, jednakże coś w sobie ma magnetycznego. Warto rzucić na nią okiem, by przekonać się, czy także poddamy się jej niezwykłemu wpływowi.

PIW, Warszawa 1986

Autor: Kelly
Data dodania artykułu: 21.10.2005
Data modyfikacji artykułu: 28.02.2010
Prawa autorskie »

Prawa autorskie

W naszym wortalu Konnichiwa.pl pojawiło się wiele tekstów, które zostały nadesłane do redakcji. Mimo starań nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy dany tekst nie łamie praw autorskich i nie jest plagiatem. W związku z tym prosimy o zgłaszanie takich tekstów pod adresem redakcja@konnichiwa.pl a ich autorów przepraszamy.

Na stronach serwisu Konnichiwa.pl znajdują się także teksty i zdjęcia pochodzące z innych stron www lub gazet/magazynów - jednak nasza redakcja otrzymała zgodę na ich zamieszczenie lub znajdowała się przy nich odpowiednia informacja o możliwości ich zamieszczenia z podaniem źródła.

Redakcja Konnichiwa.pl nie zezwala także na kopiowanie tekstów i zdjeć należących do członków redakcji bez uzyskania stosownej zgody.

Redakcja Konnichiwa.pl

« wstecz

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

zamknij