Menu główne



Patronat medialny
Projekt Made in Japan Sympozjum "Katastrofa w Japonii - przesłanie dla świata" Love 3 Gathering Mitologia japońska
Posłuchaj radia



demotywatory
Najlepsze obrazki w sieci. Pokazuj: zdjęcia filmy teksty.
pobocze.org

Samurajskie wersety, antol. wierszy

Najważniejsze zdania z wstępu brzmią:

Poezja starojapońska może dostarczyć Czytelnikowi, sięgającemu po nią pierwszy raz, mieszanych uczuć. Mimo zwątpień trzeba jednak pamiętać, że nie chodzi tylko o treść owej poezji, raczej trudnej w odbiorze z powodu nieznanej w Polsce symboliki i samej konstrukcji wierszy. Poetyckie wersety brzmią w języku japońskim inaczej niż w jakimkolwiek tłumaczeniu na język obcy. Są trudne w odbiorze również ze względu na odmienną od japońskiej mentalność Czytelnika, dalekiego od opiewanych miejsc, czasów i zdarzeń. Mają w sobie jednakże ponadczasowe piękno i dotykają strun wrażliwych u wszystkich ludzi na świecie bez względu na rozliczne ziemskie podziały i upodobania.

Muszę bowiem potwierdzić, ze sięgnąwszy za tą pozycję miałem odczucia, które opisuje twórca wyboru owych wierszy. Nie jestem miłośnikiem poezji, ani japońskiej, ani w ogóle, dlatego też spodziewałem się, że mojemu, ogólnie niechętnemu i nieprzygotowanemu do odbioru takich egzotycznych wierszy, gustowi tomik ten nie będzie odpowiadał. Jednakże, po jego lekturze mam bardzo, ale to bardzo mieszane uczucia. Najogólniej przedstawiają się one w taki sposób:

Nie pojmuję tego do końca, nie jestem w stanie dojrzeć w tym wyjątkowej głębi, ale czuję, że coś w tym jest, coś ukrytego przede mną, niemożliwego do sprecyzowania, jednak posiadającego swoją urodę.

Najlepszym dowodem na to jest fakt, że po jednorazowym przeczytaniu nieraz wracałem do tych wierszy. Nie to, że usiłowałem zmusić się do wyszukiwania ukrytych, wyjątkowych treści. Spodobały mi się po prostu. Przynajmniej niektóre. Biorąc ten fakt pod uwagę, w połączeniu z moją niechęcią do mowy wiązanej, oznacza to, że wybór był trafny i rzeczywiście tomik zawiera utwory, które mogą czymś poruszyć nawet niewyrobionego poetycko Europejczyka. Osobna sprawa, że świetnie zostały wykonane tłumaczenia. Wprawdzie nie znając japońskiego nie mogę porównać ich z oryginałami, jednakże przekłady ścisłego topu polskich japonistów, wymienię tutaj dla przykładu profesorów Wiesława Kotańskiego i Agnieszkę Żuławską-Umedę, mają w sobie coś takiego, że natychmiast kojarzą się czytelnikowi z Krajem Kwitnącej Wiśni.

Zamieszczone utwory epatują oszczędnością wyrazu. Prostota ich nie oznacza jednak prostactwa. Świadczy tylko o kunszcie dawnych mistrzów pędzla, którzy niewielką liczbą wyrazów potrafili przekazywać uczucia, odmalowywać obrazy, charakteryzować osoby, sytuacje. Najbardziej do gustu przypadły mi wiersze poświęcone przyrodzie oraz cztery miłosne wiersze księżniczki Iwy wyrażające tęsknotę za ukochanym mężem. Oto przykład:

Jesienią w polu
Na kłosach legła biała
poranna mgła
a mój pan ukochany
w jakich dziś bywa stronach


Wybrane wiersze należą do wielkiego tomu poezji starojapońskiej zatytułowanej Manyoshu, czyli Zbiór dziesięciu tysięcy liści. Niewątpliwie niejednemu czytelnikowi przyjdzie na myśl antologia japońskiej literatury tłumaczona i omówiona przez prof. Wiesława Kotańskiego mająca ten sam tytuł. Oryginalny Manyoshu to mniej więcej 4500 utworów napisanych przez około 700 autorów. Zostały one zebrane w II połowie VIII-ego wieku n. e. Podawane są tutaj dwie daty: lata 750 - 760 oraz lata 759 - 790. Jednakże poszczególne utwory powstawały znacznie wcześnie. Najstarsze, spośród wybranych wierszy to wspomniane wcześniej wiersze tęsknoty księżniczki Iwy. Małżonkiem dostojnej pani był nie kto inny, ale sam cesarz Nintoku i to do niego kierowała ona swoje słowa. Cesarz ten panował w latach 313 - 399 według Nihonshoki, co oznacza, że wiersze Iwy byłyby starsze od Zbioru dziesięciu tysięcy liści. Należy jednak pamiętać, że datowanie wczesnohistoryczne Japonii jest niezwykle dalekie od precyzji, kolejne zaś badania wpływają na przesuwanie dat panowania cesarzy. Oznacza to, że wiek wierszy także może ulegać zmianom. Nie mniej, dla przeciętnego czytelnika te trochę lat w tą czy we w tą nie stanowi specjalnego problemu, tym bardziej, że urok tej poezji nie śniedzieje.

Musimy także pamiętać, że japońskie waka nie przemawiało jedynie do słuchu odbiorcy. Poprzez sztukę kaligrafii docierało do wrażeń estetyki wzrokowej. Oczywiście, owe wrażenia nie mogły być odtworzone w książce, która wprawdzie świetnie wydana, w twardej oprawie i z grubym papierem mieści się pewnie w polskiej czołówce jakościowej poligrafii, jednak, siłą rzeczy, z sztuką kaligrafii nie będzie się równać. Stąd każdy wiersz opatrzony jest szeregiem zdjęć przedstawiających elementy japońskiej sztuki, kultury, krajobrazy oraz świetne dzieła sztuki drzeworytniczej. Ilustracje powiązano z wierszami, zdobią więc, wizualizują oraz ułatwiają czytelnikowi dotarcie do tego, co chciał przekazać poeta. Dodajmy do tego kilkadziesiąt linijek objaśnień, które starają się przybliżyć zarówno wiersz, jak i epokę, w której go napisano. Dowiadujemy się także, kim był autor danego wiersza i w jakiej sytuacji się wtedy znajdował. Jest to konieczne, gdyż bez tych wyjaśnień niektóre wiersze mogą być niezrozumiałe dla nieobeznanego z sytuacją czytelnika. Japońska poezja to, nieraz, sztuka tworzenia aluzji. Liczy się kontekst, którego prawidłowe odczytanie może być nie tylko trudne, ale wręcz absurdalne nawet dla współczesnego Japończyka. Dla mieszkańców Europy wiersze te mogą stanowić jeszcze większe wyzwanie, bowiem, nawet, jeżeli jakiś utwór dosyć jasno przedstawia jakieś uczucia, czy sytuację, to nie znając historii postaci kompletnie nie wiadomo, co poeta miał na myśli.

Tomik ten wywołuje mieszane uczucia. Przynajmniej u mnie. Są tak proste, ze niektórzy mogą je uznać za trywialne. Raczej nie polecałbym ich czytelnikowi niewyrobionemu w poezji lub nielubiącemu Japonii. Posiadam drugą z tych cech, toteż przeczytałem tomik z ciekawością, jednak raczej nie planuje dokonać jego kupna. Całkiem jednak możliwe, że osoby mające bardziej poetycką naturę spojrzą na wiersze wnikliwiej odkrywając nowe wartości.

Samurajskie wersety
Wybrał i opracował Henryk Socha
Ludowa spółdzielnia wydawnicza 2003

Autor: Kelly

Data dodania: 2006-07-09, data ostatniej modyfikacji: 2010-10-01

Dodaj do:

prawa autorskie »

« wstecz

Wyszukiwarka
Nawigacja
Polecane strony

o stroniemapa stronyprawa autorskie

Copyright 2001-2011 by Konnichiwa.pl

^ do góry