Ptak, który zwiastował trzęsienie ziemi, aut. Susanna Jones
Nie jest to powieść rodowitej Japonki, ale ma w sobie coś z japońskiego klimatu. Przynajmniej w tym sensie, w jakim Europejczycy odbierają Kraj Kwitnącej Wiśni - daleki, tajemniczy, pociągający, nowoczesny, podobny i zarazem niepodobny do Starego i Nowego Świata. W powieści Ptak, który zwiastował trzęsienia ziemi Japonia stanowi tło dramatycznych wydarzeń: młoda Angielka Lucy Fly zostaje oskarżona o zabójstwo swojej przyjaciółki Lily. Początek zaczyna się jej przesłuchaniem. Podczas niego bohaterka powieści niekiedy odpowiada, jednakże znacznie częściej wspomina w myślach swoje życie, szczególnie zaś pobyt w Japonii i znajomość z zamordowaną koleżanką. Czy jednak dziewczyna naprawdę zabiła? Jeżeli zaś nie, to kto? Przede wszystkim zaś, jaką rolę w tym wszystkim odegrał Teiji, japoński fotografik stanowiący dopełnienie trójkąta najważniejszych postaci powieści. Teiji stanowi spiritus movens książki. Pojawia się nagle w życiu Lucy i nawiązuje z nią romans. Jest czuły i kochający, jednocześnie zaś tajemniczy i niezwykle japoński. Postać jego skupia w sobie to, co napisane zostało wyżej, że właśnie tak Europejczycy wyobrażają sobie Japonię i Japończyków, Praktycznie to jego działania popychają akcję do przodu i wywołują kolejne zdarzenia, bowiem postacie obydwu kobiet po prostu są i odbierają wrażenia, które oferuje im życie. Teiji jest aktywny, podczas gdy one pasywne. Obydwie przed czymś uciekają i Japonia stała się dla nich etapem, bądź punktem docelowym ucieczki. Obydwie mają mroczną, chociaż nie tajemniczą przeszłość, która wzięła się ze zwyczajnych, lecz nieszczęśliwych wydarzeń. Obydwie mocno to przeżywają i widać, iż mimo, że Japonia jest tak odległa, obawiają się spojrzeć wstecz. Kurtyna, którą stawiają za sobą, sprawia, ze żyją głównie dniem dzisiejszym. Właściwym sposobem na leczenie pokiereszowanej psychiki to jednak nie jest raczej, chociaż może... Odkryją to Czytelnicy Ptaka, który zwiastował trzęsienia ziemi.
Wydaje mi się, że powieść ta, należąca do rebisowskiej serii Jej portret, to literatura napisanej przez kobietę dla kobiet. Niby mamy wątek kryminalny, ale wydaje się, że stanowi on tylko pretekst do rozważań na temat wnętrza głównej bohaterki. Miłość, tajemnica, zdrada, morderstwo podrasowane dużą dawką psychologii. Owe spacery po przeszłości i odkrywanie psychiki Lucy wydają się znacznie ważniejsze niż odpowiedź na pytanie: kto stał za morderstwem. Przyznam, że książka ta wydała mi się dosyć nudna. Mojej Pani zresztą także. Może jest to kwestia powolnej akcji. Może tego, że główny nurt wydarzeń opisują retrospekcje, czego bardzo nie lubię. Może też brak mi jakiegoś wyraźniejszego spojrzenia na relacje trójki bohaterów. Szczupły tekst stawia bowiem więcej pytań niż daje odpowiedzi i pozostawia bardzo wiele przestrzeni, jako terra incognita. Jeżeli więc miałbym coś powiedzieć o tej pozycji: nie zachwyciła mnie. Przeczytałem bez specjalnej ekscytacji, raczej na zasadzie zaliczenia książki, niż czegokolwiek innego. Jednak także nie odstręczyła jakoś od czytania. Dlatego też, chociaż mi raczej nie przypadła do gustu, możliwe, ze komuś się spodoba.
Susanna Jones
Rebis 2004
Autor: Kelly
Data dodania: 2006-06-10, data ostatniej modyfikacji: 2010-02-25































