Japonia, od przewrotu Meiji do końca II Wojny Światowej

Gdy pada słowo "Japonia" przed naszymi oczami przemykają liczne obrazy, liczne nasze wyobrażenia i skojarzenia. Najczęściej wyobrażamy sobie ubrane w wielobarwne kimona geishe, honorowych samurajów gotowych oddać życie za swego pana, smakowite sushi i pałeczki, mężczyzn na roli w dużych słomkowych kapeluszach, charakterystyczne, buddyjskie świątynie. To wszystko to Japonia feudalna. Średniowieczna. Ta, która dawno minęła. Przez wieki Kraj Kwitnącej Wiśni rozwijał się i zmieniał. Obecnie, chociaż jego kultura jest oczywiście zupełnie różna od naszej, także tam górują wysokie wieżowce, na ulicach są bilboardy i kolorowe neony.

W niniejszej pracy chcę przybliżyć ten okres, kiedy z ojczyzny samurajów Japonia stała się jedynym z bardziej nowoczesnych krajów świata. Nie chcę też ukrywać, że czas ten napawa mnie pogardą i odrazą - uważam, że Japonia czasów feudalnych i Japonia obecna to jedno, a Japonia Wojen Światowych to coś zupełnie innego. Jednak tak było i nie wolno się tego wypierać, a jedynie zastanowić się czemu było tak, a nie inaczej.

Mówi się, że Japonia to obecnie jeden z najbardziej zaawansowanych krajów świata. Nie do końca jest to prawdą - Kraj Kwitnącej Wiśni, jak często się go nazywa, stanowi niezwykłe połączenie nowoczesności i tradycji. Wiele domów na przykład, utrzymanych jest w klasycznym, tradycyjnym stylu; na ziemi leżą maty tatami, łóżko to zaledwie materac, który w ciągu dnia się chowany jest do szafy. W niewielkim drewnianym pokoju stoi jednak najnowocześniejszy sprzęt hi-fi, kolorowy telewizor i innego rodzaju cuda współczesnej techniki. Japończycy są bardzo przywiązani do swojej historii, którą muszą dzielić z zamiłowaniem do wynalazków. Jak na razie - udaje się.

Przez wiele wieków Japonia była zamknięta na świat. Dzięki temu wyjątkowo długo przetrwała pierwotna kultura tego kraju, nie mieszając się z kulturą amerykańską, francuską, angielską etc. Gdy nastała epoka Edo (po japońsku: Edo-jidai, trwająca od 1603 roku do 1868), po raz pierwszy pojawiła się możliwość nawiązania kontaktu ze światem. Niestety u władzy był ród Tokugawa, który od samego początku był przeciwko dopuszczaniu do Japonii gaijinów (z jap.: obcych, nie-Japończyków). Pomimo jednak zajmowanego stanowiska, cesarzowie nie byli w stanie powstrzymać zmian, które miały zmienić oblicze Japonii.

USA od jakiegoś już czasu ostrzyło sobie zęby na Wyspy Japońskie. Nie chodziło o ich przejęcie, ale o przemienienie w amerykańskie bazy handlowe, z korzyścią - oczywiście - dla obu stron. Znając zdanie cesarza na ten temat rząd Ameryki wysłał ekspedycję pod dowództwem Matthewa Perry'ego, którego zadaniem był… szantaż, bo inaczej tego chyba nie da się nazwać. Perry przekonał Japończyków, że jeżeli udostępnią jedną, dwie wyspy Ameryce, ci ostatni nie zaatakują. Japonia nie potraktowała tego jako pretekst do wojny, może trochę z powodu świadomości własnej słabości - daleko jeszcze jej było do potęgi wojskowej, którą miała się stać.

Później przyszedł czas na współpracę z innymi krajami i Japonia stopniowo otwierała się dla gaijinów [1], co spowodowało dość gwałtowną reakcję ludu. Nie przez wszystkich chętnie widziane zmiany doprowadziły do wojny domowej Boshin i wielu mniejszych buntów na terenie całego kraju. W międzyczasie osłabła pozycja szlachciców-samurajów, ich usługi przestały być potrzebne i wojownicy musieli zająć się handlem. Łatwo sobie wyobrazić, że nie byli zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Byli samuraje zamieszkujący regiony: Satsuma, Choshu, Echizen, Owari, Tosy i Aki, wystąpili przeciw shogunowi Tokugawa i obalili go 3 stycznia 1868 roku.

Na tronie zasiadł nowy cesarz z rodu Mutsuhito (pośmiertnie: Meiji, skąd nazwa epoki). Niedługo po tym zwołał posiedzenie Rady, która spisała niezwykle ważny dokument: przysięgę cesarską. Pięć paragrafów:
1. Zwołanie parlamentu decydującego w sprawach państwowych
2. Wzrost dobrobytu narodu poprzez połączony wysiłek rządu i ludu (wzrost gospodarczy)
3. Wszyscy poddani winni być lojalni wobec cesarza i kraju.
4. Sprawiedliwość i bezstronność jako podstawa wszelkich działań zgodnie z prawami natury.
5. Rozwój nauki i oświaty w kraju oraz podnoszenie wykształcenia ludu.

Rok później, piątego marca 1869 roku cesarz zamiast obowiązujących do tej pory, wprowadził trzy nowe stany: Kazoku (dotychczasowa zwykła feudalna szlachta), Shizoku (obejmująca byłych samurajów i roninów - "samurajów bez pana") i Heimin (lud). Poza tym cesarz nakazał by uprawiana ziemia była własnością chłopów i aby każdy mógł ją sprzedawać i dzielić według własnej woli. Nie trzeba dodawać, że takie podejście zyskało mu wielu sympatyków i ogromne poparcie.

O okresie Meiji mówi się często "restauracja Meiji" bądź "przewrót", albo mniej poprawnie "rewolucja", z racji burzliwości i nagłości zachodzących wtedy zmian. Po przejęciu władzy cesarz Mutsuhito przeniósł stolicę z Kyoto do odbudowanego po pożarze Edo (obecnie: Tokyo). Od razu zajął się też reformami - produkcja jedwabiu przynosiła wielkie zyski, wzrósł poziom szkolnictwa i procent ludzi wykształconych. Gwałtownie zmieniło się podejście władzy do europeizacji kraju - dobrym przykładem jest Ito Hirobumi, który za młodu walcząc przeciwko postępowi, teraz był jego gorliwym zwolennikiem. To właśnie on był twórcą nowego ustroju i konstytucji z roku 1889.

Kilkukrotnie dochodziło jeszcze do mniejszych bądź większych buntów, lokalnych wojen. Ci, którzy najbardziej tęsknili do starego porządku, to oczywiście samuraje. Za czasów feudalizmu, powodziło im się nadzwyczaj dobrze, ich usługi były w cenie, a oni sami najczęściej nie narzekali na brak pieniędzy. Obecnie musieli zająć się handlem, niejednokrotnie bardzo źle na tym wychodząc. Często spotykało się młodych, ubogich ludzi, nierzadko teraz trudniących się żebractwem i złodziejstwem, którym jedyne co pozostało, to duma z rodowodu.
Japończycy nagle zaczęli być bardzo agresywni, jeżeli chodzi o zdobywanie nowych terenów. W bardzo krótkim czasie z kraju całkowicie zacofanego Nihon (japońska nazwa kraju) stał się jednym z najpotężniejszych i najbardziej nowoczesnych.

Kolejnymi wartymi zwrócenia uwagi faktami w historii było wprowadzenia pieniędzy w 1873 (do tej pory płacono ryżem) i zakaz noszenia mieczy obowiązujący od 1876 - był to ostatni etap usuwania klasy walczących samurajów.

Niezwykle ważnym wydarzeniem w historii Kraju Kwitnącej Wiśni była wojna z Rosją (1904-1905). Powodów konfliktu należy szukać już w roku 1896, kiedy to Rosja dostała od Chin koncesję na przeprowadzenie przez teren Mandżurii Kolei. Było to nie w smak Japonii, która nie chciała dzielić się terenami. 6 lutego 1904 zerwała stosunki dyplomatyczne i zaatakowała Port Artur, dając początek trwającej rok wojnie.

Port Artur to chińskie miasto portowe leżące nad Morzem Żółtym na Półwyspie Liaotung. Chińczycy umocnili je i uczynili główną bazą floty. Miasto to, zajęte przez Japończyków w wojnie z Chinami (1894-1895) i oddane podczas pokoju, "dostali" Rosjanie. Wojska japońskie odcięły lądowe połączenie portu z armią rosyjską i starały się go zdobyć. Rosjanom nie udało się obronić przesmyku Cinczou - najwęższego miejsca Półwyspu Liaotung - więc wycofali się do Portu. Pierwszy generalny atak, szturm na miasto pod dowództwem generała Nogi, okazał się wielkim niepowodzeniem, ale mimo to podjęto się następnej próby. I tym razem nie odniesiono sukcesu - Japończycy stracili około 1/3 swoich sił. Generał wciąż się nie poddawał, aż do końca zaciekle walczył o zdobycie Portu Artur nie licząc się z kosztami i z życiem ludzi. Taktyka ta, chociaż okrutna i wręcz nieludzka, okazała się skuteczna. Pół roku zażartych walk później, Rosja poddała Port.

Po przegranej car Mikołaj II Romanow wypowiedział Japonii wojnę, która jednak od samego początku źle mu szła. Oprócz wyżej opisanej porażki, Rosja poniosła jeszcze dwie znaczące: pod Mukdenem (luty-marzec 1905) i koło wyspy Cuszima, gdzie odbyła się jedna z najsłynniejszych bitw morskich (27-28 maj 1905). Pokój w Portsmouth zawarty 5 września 1905 roku był dla Rosjan wyjątkowo bolesny - nie dość, że ich duma została obrócona w pył, to jeszcze warunki były zdecydowanie korzystniejsze dla ich przeciwników: Japonia przejęła Półwysep Liaotung z Portem Artur, prawie całą wyspę Sachalin, duży fragment Kolei od której wszystko się zaczęło. Ta klęska pokazała światu, że Rosja nie jest już taka potężna jak kiedyś i bezpośrednio przyczyniła się do rewolucji lat 1905-1907.

Wraz z końcem ery Meiji 30 lipca 1912 rozpoczął się okres Taisho (jap. Taisho-jidai, co dosłownie oznacza "Okres Wielkiej Słuszności"), którego znaczna część przypadła na I Wojnę Światową. Kraj Kwitnącej Wiśni brał w niej nieporównanie mniejszy udział niż w następnej. 23 sierpnia 1914 roku Japonia wypowiedziała wojnę Niemcom, w tym samym roku, razem z Serbią i Belgią opowiedziała się po stronie Ententy, w której skład wchodziła już Francja, Rosja i Wielka Brytania. 18 stycznia 1905 roku na celownik Nihon wziął Chiny, przedstawiając im tak zwane "21 żądań", w których Japonia nazywała siebie władcą rozległych ziem i domagała się wyłącznego dostępu do kopalń na terenie Kraju Środka, a także (z czego później zrezygnowała, zrozumiawszy że przeciąga przysłowiową strunę) przywilejów w zakresie polityki, ekonomi i wojska, co uczyniłoby z Chin protektorat. Pod koniec wojny, Japonia - będąc po stronie zwycięzców - mogła rozszerzyć obszar swojej władzy i zdobyć jeszcze większe uznanie.

Okres powojenny był dla Kraju Kwitnącej Wiśni szczególnie korzystny. Japonia rozwijała się jak nigdy, nawet na konferencji pokojowej w Wersalu w 1919 roku została uznana za jeden z najpotężniejszych krajów i włączona do tak zwanej Wielkiej Piątki.

6 lutego 1922 roku zawarto drugi traktat waszyngtoński, z udziałem Japonii, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i USA, podczas której ograniczono zbrojenia morskie, ogłoszono nienaruszalność terenów Chin, a Amerykę i Wielką Brytanię ogłoszono największymi morskimi potęgami. Japonia znalazła się na drugim miejscu, a Francja i Włochy dopiero na trzecim.

Od 1926 datuje się kolejną epokę, Showa (jap. Showa-jidai, co znaczy "Okres Oświeconego Pokoju" - biorąc pod uwagę przypadającą na ten okres II Wojnę Światową, trudno o bardziej mylną nazwę). Właśnie w tym czasie Japonią władał chyba najbardziej znany cesarz - Hirohito (z japońskiego: Człowiek o Szerokich Horyzontach). Za jego rządów wieloletni konflikt z Chinami przybrał najbardziej drastyczny kształt. Po wojnie japońsko-rosyjskiej, o której wyżej była mowa, Japonia przejęła spory obszar Mandżurii i leżącą tam część linii kolejowej. Cesarz chciał jednak więcej - rozważało się nawet zbrojne zajęcie Chin, w celu rozszerzenie swoich wpływów ekonomicznych. Zaślepieni pragnieniem władzy Japończycy przeprowadzili akcję, która zamiast potęgi, zafundowała im nieprzychylność i potępienie całego świata (w 1933 musieli wycofać się z Ligi Narodów). Mowa oczywiście o Incydencie Mukdeńskim. 18 września 1931 roku grupa Japończyków pod dowództwem pułkownika Itagakiego Seishiro i podpułkownika Kanji'ego Ishiwary wysadziła swoją część Kolei, oskarżając o ten sabotaż Chiny. Niedługo po tym żołnierze zaatakowali chiński garnizon. Zaskoczeni Chińczycy wycofali się, pozwalając Japonii zdobyć takie miasta jak: Mukden, Changchun, Dandong, Jilin i pomimo początkowego lęku o reakcję ZSRR-u Harbin (kiedy upewniono się, że Związek Radziecki nie ma zamiaru interweniować). W 1932 Mandżurię zmieniono w Cesarstwo Mandżukuo, na czele którego stanął ostatni cesarz Chin z mandżurskiej dynastii Qing - Pu Yi. Nie trzeba dodawać, że był całkowicie podporządkowany cesarzowi Hirohito. Jak wspominałam świat bardzo wrogo odniósł się do Incydentu, a Japonia straciła prestiż, za to zyskała od tak dawna pożądane ziemie chińskie i jeszcze większą nienawiść Kraju Środka. Konflikt między tymi dwoma krajami ani trochę nie osłabł i w 1937 roku wybuchła ośmioletnia, najstraszniejsza w historii konfliktu, wojna.

Niektórzy uważają ją za początek II Wojny Światowej (mimo, że do roku '41 wojna ta miała charakter lokalny). Dezercje, zdrady, masowe mordy - po stronie chińskiej zanotowano ponad 10 mln zabitych. Trzeba tu wspomnieć o jednym, najsłynniejszym incydencie: masakrze nankińskiej, zwanej też czasami nankińskim gwałtem. Masakry tej dopuścili się Japończycy podczas próby zdobycia miasta Nankin. Przez przeszło sześć tygodni zdeprawowana i pijana armia pod dowództwem generała Iwane Matsui mordowała Chińczyków. Przypuszcza się, że śmierć poniosło wtedy od 150,000 do 300,000 osób. Nie był to oczywiście koniec agresywnej działalności Kraju Wschodzącego Słońca.

7 grudnia 1941 roku Japonia atakiem na Pearl Harbor rozpoczęła II Wojnę Światową na Pacyfiku. Pearl Harbor był (i nadal jest) najważniejszym portem wojskowym marynarki USA. Baza została powiększona w 1934 tak, żeby mogła pomieścić prawie całą Flotę Pacyfiku. Tuż przed wojną władze Ameryki zainwestowały kolejne pieniądze w rozbudowę (wydatki sięgnęły 100 milionów dolarów). Około godziny siódmej rano 7 grudnia Mitsuo Fuchida dał rozkaz do ataku - słynne z amerykańskich filmów "Tora!, Tora!, Tora!" [2]. Zniszczono prawie 400 samolotów, 8 pancerników, 30 niszczycieli, 4 łodzie podwodne i prawie 50 innych jednostek. Zginęło i zostało rannych 3581 ludzi (red.: rzeczywiste straty USA w ataku na Pearl Harbor wyniosły 21 okrętów: 8 pancerników zostało trafionych - ale Amerykanie utracili bezpowrotnie tylko 2 - dodatkowo utracono: 3 lekkie krążowniki, 3 niszczyciele oraz okręty pomocnicze; straty lotnictwa: 188 samolotów zniszczonych, 159 uszkodzonych; straty w ludziach: najczęściej przytaczaną liczbą jest 2403 zabitych i 1178 rannych). Dobra passa ciągnęła się do bitwy o Midway. Potem było coraz gorzej. Kiedy Japonia przegrała bitwę o Guadalcanal i nic nie wskazywało, że szczęście powróci, utworzyła nową jednostkę pilotów-samobójców kamikaze (z japońskiego - Boski Wiatr). Pierwszy atak miał miejsce 25 października 1944 roku. Pomimo licznych wzbudzonych kontrowersji i kamikaze cieszyli się dużą popularnością aż do końca wojny. Straty poniesione w wyniku działań tych jednostek to zniszczenie 329 obiektów nawodnych (statków, pancerników, łodzi) i śmierć 3913 ludzi.

Nie wiadomo jak długo ciągnąłby się jeszcze konflikt między Japonią i Ameryką, gdyby nie wydarzenia 6 sierpnia 1945 roku. Kiedy żołnierze ujrzeli samotny bombowiec i nie widząc zagrożenia, nie zareagowali, nikt nie przypuszczał jak tragiczne będą tego skutki. Chwilę później bowiem, bombowiec ten zrzucił na Hiroshimę ważącą cztery tony uranową bombę atomową "Little Boy" (z angielskiego: "Mały Chłopiec"), zabijając 78 100 mieszkańców i ciężko raniąc 37 424. 13 983 osób uznano za zaginione, a dziesiątki tysięcy zostało napromieniowanych lub odniosło inne obrażenia. Trzy dni później, 9 sierpnia, zrzucono bombę plutonową "Fat Man" (z angielskiego: "Gruby Człowiek") na Nagasaki. Pierwotnym celem było większe miasto Kokura, ale z powodu złej widoczności zdecydowano się na mniejszy cel. Także tutaj straty w cywilach były ogromne - łącznie z chorobami popromiennymi bomba zabiła 74300 ludzi.

Ataki te, jak można się spodziewać, przeraziły zarówno Japończyków jak i cały świat. Zaraz po zniszczeniu Nagasaki, wojskowi wywarli nacisk na cesarza, by ogłosił kapitulację. 9 września 1945 roku w Nankinie podpisano odrębny akt kapitulacji, kończąc tym samym II Wojnę Światową.

Japonia przeżyła swój rozkwit, stała się jednym z najpotężniejszych mocarstw świata zarówno na lądzie jak i na wodzie, jednocześnie dała się poznać jako kraj brutalny i agresywny, mordując wielu żołnierzy. Jednak w obliczu odezwy Ameryki, która za pomocą bomb wymordowała kilkanaście tysięcy cywilów, nie wiem kogo można winić bardziej.


Japoński atak na Pearl Harbor


Typowy Japoński żołnierz piechoty w II Wojnie Światowej w pełnym umundurowaniu


Wybuch bomby atomowej "Little Boy"

1. To nie znaczy, że gaijini byli mile widziani. Nie, obcokrajowcy zawsze w Japonii pozostali obcy, jak przekonał się między innymi autor "Bezsenności w Tokyo", Polak który wyjechał do Japonii, a tam odkrył że nie ma możliwości by biały, czarny, czy ktokolwiek nie będący Japończykiem może się nim poczuć. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni dbają, by obcokrajowcy pamiętali o tym, że są tylko gośćmi.

2. "Tora! Tora! Tora!" - z japońskiego "tora" oznacza tygrysa, a w tym wypadku jest to złożenie dwóch innych słów - totsugeki (nagły atak) i raigeki (atak torpedowy). Chronologicznie nie jest też pierwszym a trzecim i ostatnim hasłem spośród przygotowań do ataku. Pierwsze to "To! To! To!" (japońskie Totsugeskiseyo, czyli atakować), a drugie "Tenkai!" (przygotować się do ataku). "Tora! Tora! Tora!" było sygnałem do ataku.

Bibliografia
http://www.konnichiwa.pl
http://www.wikipedia.pl
http://japan-page.republika.pl/meiji.html
http://www.tsubame.p9.pl/strony/meiji.php
http://www.insomnia.pl/Ciekawostki_historii_Japonii-t196238.html
http://www.konflikty.pl/artykul-poznanowozytnosc-309.html
http://portalwiedzy.onet.pl/64208,,,,wojna_rosyjsko_japonska,haslo.html
http://213.180.130.202/79058,haslo.html
http://pl.wikimobs.com/index.php?title=Masakra_nanki%C5%84ska
manga "Rurouni Kenshin" Nobuhiro Watsuki
"Bezsenność w Tokio" Marcin Bruczkowski

Autor: Aga Waszkiewicz

Data dodania: 2007-05-07, data ostatniej modyfikacji: 2010-09-30

Dodaj do:

prawa autorskie »

« wstecz

Wyszukiwarka
Newsletter
Zmień język
Nawigacja
Polecane strony
multi audio
Zamów projekt inteligentnego domu teraz i skorzystaj z super atrakcyjnych promocji.
artcinema.pl

o stroniemapa stronyprawa autorskie polityka prywatności

Copyright 2001-2011 by Konnichiwa.pl

^ do góry

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności. zamknij