Japonia na bieżąco, cz.5

Minął już szał mistrzostw świata w siatkówce. Zawodnicy wrócili do kraju, a my do dziś omawiamy i wspominamy sukces naszych siatkarzy. Jednak życie toczy się dalej i trzeba było wrócić do codziennej pracy. Caly czas obserwuję ciekawostki związane z codziennością Japończyków. Najlepszą możność obserwacji mam rano, kiedy udaję się z hotelu do zaprzyjaźnionej kawiarenki na espresso. Siadam przy oknie i patrzę, i z podziwu wyjść nie mogę nad umiejętnością spania gospodarzy w kazdej niemal sytuacji. Najzabawniejszy jest widok śpiących w biegu, tak panow jak i pań. Po prostu, coś niesamowitego. Nie wiem, jak oni to robią i nie pozabijają się przy tym. Później wpadają do metra. Jak mają siedzące miejsce, to podgrzewane ławeczki znów ich usypiają natychmiast. Widziałem też śpiących na stojąco i trzymających się uchwytow. Kiedy dotrą do stacji docelowej, kupują w kioskach małe buteleczki z wyciagiem z żeń-szenia i wypijają. My nazywamy ten napoj spider , bo jest to swoisty dopalacz na cały dzień. Nasz kolega sprobował tego wynalazku i przez trzy dni nie mogliśmy go ulożyć do snu, prócz tego miał jeszcze palpitacje serca itd. Krótko mówiąc, nie radzę tego nieprzyzwyczajonym probować.

Następną ciekawostką jest system i sposób pracy na ulicach. Jeśli są wykonywane jakieś prace remontowe czy budowlane, ekipa sklada sie z dwóch pracujących i czterech machających, po dwóch na zmianę, świecącymi, kolorowymi pałkami. Choć praca odbywa się często w zupełnie odkrytym terenie, wszyscy są ubrani w kombinezony ochronne i kaski pomalowane na bialo.
Innym ciekawym elementem ulic są uchwyty do reklam, czyli ludzie trzymający kije z zawieszonymi afiszami. Jeszcze nie widzialem tak pracującego Japończyka, ktory by nie spał. Mają w tym względzie wielkie zdolności i umiejętnosci.

Tak szczerze, to dość tych żartow. Ci ludzie są bardzo zmęczeni i niedospani. Wiem to od nich samych. Często nie zdążają na ostatnią kolejkę do domu gdzieś pod Tokio i muszą przeżyć noc w mieście. Często sama podróż trwa dwie godziny, a młodzi ludzie naprawdę ciężko pracują. Wyścig szczurów tu nigdy się nie kończy.

Dziś dotarłem do Osaki. Nisamowite wrażenie robi jazda obwodnicą, a wlaściwie autostrda wijąca się przez miasto na wysokości 10-tego piętra, a czasem i wyżej. O ile mnie pamięć nie myli, to wlaśnie tu szosa miejscami posiada sześć poziomów. Szczególnie wieczorem, przy przejżystym powietrzu, oświetlone kolorowo ulice i sięgające nieba wieżowce tworzą niesamowity obraz. Do tego widok na lotnisko Umeda, zbudowane na sztucznej wyspie i wygladające z daleka, jak wyspa na morzu.

Jutro stąd wyjeżdżam, odbylem tylko spacer niedaleko hotelu, aby się nie zgubić w labiryncie wieżowcow i uliczek.

Osobiście robi na mnie przykre wrażenie oświetlenie wnętrz, szczególnie w biurach. Niby jest jasno, ale jakoś tak ciemno. Nie potrafię tego inaczej opisać.

Autor: Jacek Kicman

Data dodania: 2006-12-11, data ostatniej modyfikacji: 2010-09-10

Dodaj do:

prawa autorskie »

« wstecz

o stroniemapa stronyprawa autorskie

Copyright 2001-2011 by Konnichiwa.pl

^ do góry