Filmy
Data dodania: 27.11.2006, Autor: Silhre
Akira Kurosawa niestety nie zdążył wyreżyserować filmu Ame agaru (Po deszczu) na podstawie swojego ostatniego scenariusza, ponieważ zmarł we wrześniu 1998 roku. Scenariusz nie został zapomniany, bo dzieło ku mojej ogromnej radości dokończył jego wieloletni asystent Takashi Koizumi i w 1999 powstał obraz o roninie...
Data dodania: 10.05.2006, Autor: Krzysztof Kermit Kamiński
XVI-wieczna Japonia. W pewnej wiosce dzieje się źle. Mieszkańcy są zmuszeni oddawać bandytom wszystkie plony, które z ciężkim trudem gromadzili. Wielu z nich nie widzi dalszego sensu by żyć. Niektórzy winą za to co ich spotkało bogów i rządzących. Propozycje, by zbrojnie odeprzeć bandytów są zbywane słowami: to niemożliwe.
Data dodania: 05.05.2006, Autor: Vivi
SUROWE ZASADY. MAJ Z SAMURAJAMI KUROSAWY W ALE KINO! Kanał filmowy ale kino! zaprasza w maju na cztery filmy Akiry Kurosawy. Akira Kurosawa, pochodzący z samurajskiej rodziny malarz i filmowiec, był człowiekiem oszczędnym w słowach. Mówił, że jego twórczość wyjaśnia wszystko lepiej niż on sam. W 1951 roku, swoim rewelacyjnie...
Data dodania: 03.04.2006, Autor: Adam "Samurai" Szymański
Szukając materiału na moją następną recenzję znalazłem coś interesującego, a mianowicie film o wdzięcznym tytule "Shinobi". Pewnie sobie pomyślicie "kolejna zwykła azjatycka produkcja", tytuł wskazuje o czym może być ten film. Shinobi = Ninja czyli jakiś film o cichych zabójcach, ale przechodząc do rzeczy.
Data dodania: 03.04.2006, Autor: Bishamon
Od czasów Kurosawy, którego filmy do dziś są oglądane i uważane za najlepsze w swojej kategorii, nie powstało żadne dzieło tak oddające realiów życia samurajów. Efekt taki osiągnięto oczywiście dzięki pracy wielu ekspertów, którzy nadzorowali powstawanie obrazu, ale również dzięki włożonym w produkcję nakładom finansowym.
Data dodania: 30.03.2006, Autor: Marcin "Gacek" Gasek
Battle Royale zaliczany jest do filmów kultowych, jak to zwykle bywa w przypadku tego typu dzieł - wzbudza skrajne uczucia. Od głębokiego entuzjazmu po szczerą nienawiść. Wydaje mi się, że nawet najbardziej skrajna ocena poparta dobrymi argumentami jest bardziej wartościowa niż obojętność, a obojętnie Battle Royale...

















