Nanaka 6/17 Anime / Encyklopedia Japonii
Słowa kluczowe: komedia, szkoła.
Liczba odcinków: 12, seria TV.
Rok produkcji: 2003.
Studio: J.C. Staff.
Zdarza się czasem rozdwojenie jaźni, czyli dwie osobowości, nieraz zupełnie różne wewnątrz jednego człowieka. Taką chorobą dotknieta jest tytułowa bohaterka serii wyreżyserowanej przez Sakurai Hiroakiego i Kobayashi Shinchiro. Rzecz jasna, znacznie bardziej znane jest to pierwsze nazwisko, choćby z takich pozycji jak Da! Da! Da!, czy Digi Charat. Natomiast co do pana Kobajashiego, to reżyserowanie anime jest dla niego nowością, a przynajmniej ja nie potrafiłem znaleźć żadnej pozycji w jego dorobku. Cóż, sam film ma całkiem niezły pomysł, dający olbrzymie możliwości komediowe, ale jest jakby taki trochę niespełniony. Twórcy z jednej strony próbowali stworzyć komedię, ale z drugiej usiłowali naświetlić podstawowe wątki z powagą. Takie połączenia czasem dają bardzo dobre rezultaty, ale niekiedy powodują zgrzyt. Dla mnie ten film stanowi jakby połączenie czegoś dla dzieci z czymś dla osób starszych. Dwie różne grupy wiekowe, różne oczekiwania. Jestem już dorosły, stąd wiele scen po prostu mnie nudziło. Można wszak zrobić film o dzieciach, ale dla osób dorosłych i film o dorosłych przeznaczony dla dzieci. Nanaka 6/17 to próba pogodzenia tych sposobów, próba, która dodajmy, moim zdaniem, dość średnio się udała.
Kolejny element to postacie poboczne i związane z nimi wątki, które są niekiedy po prostu zostawione bez zakończenia. To tak, jakby wrzucić kogoś do filmu nie dlatego, żeby to miało jakiś sens i było powiązane z nurtem wydarzeń, ale po prostu żeby ktoś taki sobie był. Taka postać od czasu do czasu się pojawia, twórcy filmu tworzą atmosferę, że wokół niej zostanie zawiązany jakiś ważny wątek, i nic z tego nie ma. Pozostaje za to niedosyt.
Dodajmy do tego dość średnią grafikę i nierewelacyjne projekty postaci stworzone przez Onchi Masayukiego i Yamagawę Yoshikiego (również ekipa z Da! Da! Da!, czy Digi Charat). Otrzymamy w rezultacie dość przeciętny cykl, który można obejrzeć, ale nie, żeby wyróżniał się czymś szczególnym. Tak naprawdę, to podoba mi się w Nanace jedynie spokojna muzyka autorstwa Matsudo Toshiro i samo zakończenie cyklu. Rozwiązanie problemów Nanaki, Yuriko i Nenjiego, choć dość standardowe, wydało mi się sympatyczne.
Seiyuu:
Amemiya Yuriko: Horie Yui,
Arashiyama Jinpachi: Shimura Kazuyuki,
Arashiyama Satsuki: Nazuka Kaori,
Aretama Kusatoko: Nogawa Sakura,
Kazamatsuri Chie: Chiba Saeko,
Kirisato Nanaka: Chiba Chiemi,
Kirisato Taizou: Matsuyama Takashi,
Nagihara Nenji: Suzumura Kenichi,
Shishido Yoshiko: Kanai Mika,
Tsuyuki Marie: Nakayama Rina,
Yoshida: Hiyama Nobuyuki.
Liczba odcinków: 12, seria TV.
Rok produkcji: 2003.
Studio: J.C. Staff.
Zdarza się czasem rozdwojenie jaźni, czyli dwie osobowości, nieraz zupełnie różne wewnątrz jednego człowieka. Taką chorobą dotknieta jest tytułowa bohaterka serii wyreżyserowanej przez Sakurai Hiroakiego i Kobayashi Shinchiro. Rzecz jasna, znacznie bardziej znane jest to pierwsze nazwisko, choćby z takich pozycji jak Da! Da! Da!, czy Digi Charat. Natomiast co do pana Kobajashiego, to reżyserowanie anime jest dla niego nowością, a przynajmniej ja nie potrafiłem znaleźć żadnej pozycji w jego dorobku. Cóż, sam film ma całkiem niezły pomysł, dający olbrzymie możliwości komediowe, ale jest jakby taki trochę niespełniony. Twórcy z jednej strony próbowali stworzyć komedię, ale z drugiej usiłowali naświetlić podstawowe wątki z powagą. Takie połączenia czasem dają bardzo dobre rezultaty, ale niekiedy powodują zgrzyt. Dla mnie ten film stanowi jakby połączenie czegoś dla dzieci z czymś dla osób starszych. Dwie różne grupy wiekowe, różne oczekiwania. Jestem już dorosły, stąd wiele scen po prostu mnie nudziło. Można wszak zrobić film o dzieciach, ale dla osób dorosłych i film o dorosłych przeznaczony dla dzieci. Nanaka 6/17 to próba pogodzenia tych sposobów, próba, która dodajmy, moim zdaniem, dość średnio się udała.
Kolejny element to postacie poboczne i związane z nimi wątki, które są niekiedy po prostu zostawione bez zakończenia. To tak, jakby wrzucić kogoś do filmu nie dlatego, żeby to miało jakiś sens i było powiązane z nurtem wydarzeń, ale po prostu żeby ktoś taki sobie był. Taka postać od czasu do czasu się pojawia, twórcy filmu tworzą atmosferę, że wokół niej zostanie zawiązany jakiś ważny wątek, i nic z tego nie ma. Pozostaje za to niedosyt.
Dodajmy do tego dość średnią grafikę i nierewelacyjne projekty postaci stworzone przez Onchi Masayukiego i Yamagawę Yoshikiego (również ekipa z Da! Da! Da!, czy Digi Charat). Otrzymamy w rezultacie dość przeciętny cykl, który można obejrzeć, ale nie, żeby wyróżniał się czymś szczególnym. Tak naprawdę, to podoba mi się w Nanace jedynie spokojna muzyka autorstwa Matsudo Toshiro i samo zakończenie cyklu. Rozwiązanie problemów Nanaki, Yuriko i Nenjiego, choć dość standardowe, wydało mi się sympatyczne.
Seiyuu:
Amemiya Yuriko: Horie Yui,
Arashiyama Jinpachi: Shimura Kazuyuki,
Arashiyama Satsuki: Nazuka Kaori,
Aretama Kusatoko: Nogawa Sakura,
Kazamatsuri Chie: Chiba Saeko,
Kirisato Nanaka: Chiba Chiemi,
Kirisato Taizou: Matsuyama Takashi,
Nagihara Nenji: Suzumura Kenichi,
Shishido Yoshiko: Kanai Mika,
Tsuyuki Marie: Nakayama Rina,
Yoshida: Hiyama Nobuyuki.
Hasło dodał(a): Kelly
Zobacz także:
















