Co warto kupić

Pisząc na ten temat, mam bardzo mieszane uczucia. Przecież każdy z nas ma inne preferencje i potrzeby. Sam będąc tam kilkakrotnie, praktycznie za każdym razem kupowałem coś innego. Jeden tylko temat występował ciągle, a mianowicie elektronika. Postaram się podzielić nasze zakupy na użytkowe i typowe pamiątki. W miarę możliwości przedtawię ofertę na każdą kieszeń. Zacznę od elektroniki.

W każdym większym mieście znajdują się duże domy towarowe "Yodobashi Camera" i "Big Camera". Są one godne polecenia z rożnych względów.
Po primo. Można się tam potargować.
Po sekundo. Większość towarów ma menu angielskie, a często bywa i polskie.
Po tercio. Można dostać kartę dającą zniżki i punkty, za które możemy na koniec wybrać sobie jakiś towar dodatkowo.

Oczywiście nie ma nic za darmo i każda z tych rzeczy ma swoją cenę.
Dla przykładu powiem tak. Ceny mogą być wyższe niż gdzie indziej właśnie z powodu dodatkowego menu, końcówki chodliwych towarów w magazynach, oraz zwykłego nimi zainteresowania klientów. Ceny mogą ulegać zmianie nawet w ciągu dnia.

Co do kart stałgo klienta, to najpierw trzeba trochę zakupów zrobić i dopiero wtedy mogą nam ją zaproponować. Ceny w broszurach reklamowych, te duże to są właśnie dla posiadaczy kart, natomiast pod spodem są maleńkie dla normalnie kupujących i są oczywiście wyższe.

Wybór sprzętu jest dość duży i praktycznie każdy jeśli chce coś nabyć to dla siebie znajdzie.

W Tokyo oddzielnym tematem jest Electric Town, czyli Akihabara. Praktycznie w każdym sklepie jest free taxi, każdy sprzęt jest przystosowany do różnych napięć w sieci i każde menu jest wielojęzyczne. Jednak ceny są wyższe nawet o 20%. Ale warto tu kupować bo możliwości targu są większe i wybór naprawdę duży. Sklepy jeden obok drugiego, więc jest w czym wybierać. Jeśli chcemy faktycznie poszukać czegoś taniego i niekoniecznie nowego możemy udać sią na uliczkę na zapleczu wielkich domów towarowych i tam znajdziemy całą masę małych sklepików. Towar często jest wystawiany w kartonach na ulicę i można w tym śmiało poprzebierać. Jak dojdziemy ze stacji do głównej ulicy i skierujemy się w prawo, przejdźmy na pszejściu dla pieszych na drugą stronę i idźmy prosto wzdłuż arterii, aż do budowy. Mińmy ją i skęćmy w lewo, a znajdziemy się po chwili wśród chyba najtańszych sklepów w całej dzielnicy. Raczej nie kupimy tu tego co w wielkich marketach, ale osprzętu i dodatków znajdziemy całe mnóstwo.

Reasumując. Nie kupujmy nic średniej, albo niskiej klasy. Ceny takiego towaru w Posce są takie same albo nawet niższe. Warto natomiast zainwestować w sprzęt z "wyższej" półki. Tutaj różnica będzie znaczna, a do tego satysfakcja, że mamy coś czego w kraju jeszcze nie ma. Na koniec jedna uwaga. Pamiętajmy o tym, że wracamy samolotem i mamy ograniczony limit nie tylko kilogramów, ale i gabarytów.

No dość o elektronice. Następnym tematem wg. mnie jest sprzęt codziennego użytku. W sklepach za 100 yenów, można kupić pełno przeróżnych gadżetów ułatwiających codzienne życie. Szczególnie akcesoria do kuchni, szaf i łazienek. Nie chcę tu dkładnie ich opsywać, ale tylko wpomnę o niektórych. Próżniowe folie do pakowania ubrań, woreczki do prania drobnych rzeczy w pralce automatycznej, składane suszarki na swetry z wełny do powieszenia w łazience, czarki do zup i herbaty, pałeczki, ozdoby do włosów, zestawy naczyń do robienia i podawania sushi, dla panów dobrej jakości małe narzędzia do codziennych napraw, drewniane noże do masła i wiele, wiele innych towarów.

W dużych sklepach można kupic świetne noże ceramiczne, które kroją właściwie wszystko, oraz urządzenia do gotowania ryżu dla smakoszy tej potrawy. Warte zastanowienia są też czajniczki do herbaty, służące do przygotowania napitku na sposób tak japoński jak i europejski. Pamiętajmy tylko o jednym w tanich sklepach dostaniemy towar w większości wyprodukowany w Chinach i może być z jego jakością różnie. Warto go dokładnie oglądać w poszukiwaniu skaz.

Chcąc nabyć prawdziwą jukatę, buty tobon, czy sandały, musimy udać się w Tokyo, albo do dzielnicy Ginza, albo na ostatni tradycyjny bazar przy świątyni Asakusa, ewentualnie do sklepu Orient Bazar położonego obok stacji kolejki miejskiej na Harajuku. W sumie w innych miejscach widziałem raczej tandetny materiał, lub kiepskiej jakości farby i złe wykonanie. Oczywiście mogą istnieć jeszcze inne miejsca, gdzie ja nie dotarłem. Piszę o tych tylko, które sam sprawdziłem. Pamiętam, że niewielkie, ale wposażone w towar bardzo dobrej jakości sklepy odzieżowe były w Fukuoce, w morskim porcie pasażerskim. Od centrum to kawałek drogi, ale naprawdę warto. Należy się kierować cały czas na wieżę pilotów, która jest przy dworcu morskim.

Ostatnim tematem jaki chciałbym omówić są oczywiście pamiątki. Przy każdym zabytku świeckim czy świątynnym są sklepiki, lub stragany na których tak jak na naszych jarmarkach można kupić i coś ciekawego i tandetę. W Tokyo mamy olbrzymi wybór zaczynając od hoteli, ale ja polecam tylko dwa miejsca. Dla miłośników pereł Orient Bazar, a pamiątek Akihabarę. Może na niej wybór nie jest tak ogromny jak gdzie indziej, ale za to jest o dziwo najtaniej. Można tam kupić typowe japońskie pamiątki w domach towarowych, które poświęcają całe piętra na takie ekspozycje.

W Kyoto właściwie jest cały ciąg straganów przez stare miasto, ale z tego co pamiętam najładniejsze i najlepiej wykonane pamiątki sprzedawano przy Złotym Pawilonie, a konkretnie nie przy wejściu ale w alejce prowadzącej do wyjścia.

W Todaji Temple było bardzo dużo straganów prowadzonych przez mnichów. Były tam przerózne amulety, wykonane z laki figurki, teksty modlitw na jedwabiu i wyryte na drewnianych deseczkach. W Nagoii na terenie zamku był całkiem nieźle wyposażony pawilon z pamiątkami, szczególnie ladnie wygłądały wyszywane makaty z widokiem twierdzy. W Matsumoto sklep z pamiątkami był na terenie muzeum obok wejścia do ogrodów zamkowych. W sumie można by tak jeszcze długo, ale to nie przewodnik po Japonii i sklepach.

Acha jeszcze jedna ciekawostka. Praktycznie na przedmieściach Tokyo jest Kawagoe zwane Małym Edo. Zapamiętałem tam trzy sklepy. Jedn był pełen noży, w tym dużo było ręcznej roboty.Sklep z wyrobami z węgla drzewnego i z prezentami, ale takimi jakie dla siebie kupują Japończycy. Były to drobiazgi wykonane w większości z tkanin. Jakieś przedmioty upiększające stół, pięknie wykonane paski materiału z życzeniami, jakieś detale do ubrania i do włosów dla pań, zabawki dla dzieci i stroje dla lalek. Wszystko to niewielkie, ale za to pięknie i misternie wykonane.

Odwiedzajmy także w miarę możliwości świąteczne jarmarki uliczne, cos w rodzaju naszych pchlich targów. Można tam czasami trafić naprawdę na coś bardzo ładnego i stylowego w sumie za niewielkie pieniądze.

Autor: Jacek Kicman

Data dodania: 2007-03-31, data ostatniej modyfikacji: 2010-09-09

Dodaj do:

prawa autorskie »

« wstecz

Wyszukiwarka
Newsletter
Zmień język
Nawigacja
Polecane strony

o stroniemapa stronyprawa autorskie polityka prywatności

Copyright 2001-2011 by Konnichiwa.pl

^ do góry

Strona używa plików cookies. Stosujemy je aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie. Pamiętaj, że możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności. zamknij